Magazynek podręczny pod redakcją Marty Pióro

Świat w XX wieku

Czas przełomu wieków, a tym razem także tysiącleci, sprzyja podsumowaniom. Z powodów czysto marketingowych większość plebiscytów i sondaży na temat najważniejszych wydarzeń i postaci ubiegłego wieku odbyło się już pod koniec 1999 roku. Warto jednak przypomnieć, jak w oczach Polaków wyglądało to ubiegłe stulecie.

 

Postacie i wydarzenia stulecia

Dla większości z nas najważniejszym wydarzeniem ostatnich 100 lat był wybór Karola Wojtyły na papieża. Tak w sondażu CBOS wskazało 58 proc. ankietowanych. Na kolejnych miejscach znalazły się: upadek komunizmu w Europie Środkowej i Wschodniej w latach 1989-1990 (36 proc. wskazań), uzyskanie niepodległości przez wiele państw europejskich (29 proc.), wybuch drugiej wojny światowej (28 proc.), rozpad Związku Radzieckiego (24 proc.). Należy pamiętać, że ankietowani częściej wymieniali wydarzenia bliższe im w czasie i kończące jakiś proces. Na przykład znacznie częściej wymieniano upadek komunizmu niż rewolucję 1917 roku, która go zapoczątkowała. Podobnie w przypadku lądowania człowieka na Księżycu, które uzyskało więcej wskazań (13 proc.) niż lot Gagarina (3 proc.).

Wśród postaci, które odegrały pozytywną rolę w XX wieku, badani najczęściej wskazywali Jana Pawła II, Ronalda Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Natomiast w pytaniu o osobę, która najbardziej wpłynęła na wydarzenia ubiegłego stulecia – niezależnie czy był to wpływ pozytywny czy negatywny – najwięcej osób wybrało: Jana Pawła II, Adolfa Hitlera, Józefa Stalina i Lecha Wałęsę.

 

Dobre i złe oblicza XX wieku

W ocenie większości Polaków ubiegłe stulecie przyniosło zarówno pozytywne, jak i negatywne zmiany. Dla ponad połowy osób, które wzięły udział w ankiecie CBOS, najważniejsze okazały się te osiągnięcia, które służą ratowaniu ludzkiego życia, a więc: przeszczepianie organów (59 proc. wskazań), wynalezienie antybiotyków (35 proc.). Dopiero na trzecim miejscu znalazł się komputer (29 proc.), który zdaniem wielu współczesnych badaczy zrewolucjonizował życie.

Ubiegłe stulecie nie uniknęło także wielu wydarzeń i zjawisk negatywnych. Prawie co drugi badany za największą plagę XX wieku uznał narkotyki. Dalej znalazły się: choroba AIDS (47 proc.), wojny (42 proc.), przestępczość (37 proc.) i ludobójstwo (35 proc.). W tym przypadku odpowiedzi były uzależnione od wieku ankietowanych. Osoby, które przeżyły wojnę, stawiają ją zdecydowanie przed innymi plagami XX wieku: narkomanią i przestępczością.

 

Polska w ubiegłym stuleciu

Dwa wydarzenia w historii Polski, zdaniem naszych rodaków, miały w XX wieku największe znaczenie. Jest to odzyskanie niepodległości w 1918 roku i wybór Karola Wojtyły na papieża. Więcej niż co trzeci Polak uważa, że najważniejszym wydarzeniem w najnowszej historii była agresja Niemiec na Polskę w 1939 roku. Na dalszych miejscach znalazły się: upadek komunizmu w naszym kraju (28 proc. wskazań), wejście Polski do NATO (18 proc.). Powstanie „Solidarności” było najważniejszym wydarzeniem dla 15 proc. ankietowanych przez CBOS, a rozmowy przy „okrągłym stole” dla 11 proc.

Jak w poprzednim przypadku większość Polaków uznaje, że największy i jednocześnie najkorzystniejszy wpływ na historię ostatnich 100 lat miał Jan Paweł II. Za Papieżem znaleźli się kolejno: Józef Piłsudski i Lech Wałęsa. Wśród postaci, które odegrały znaczącą rolę w naszej najnowszej historii, znaleźli się także: Wojciech Jaruzelski i Edward Gierek. Polacy oceniają ich niejednoznacznie. 43 proc. uważa, że odegrali oni zarówno pozytywną, jak i negatywną rolę. Co piąty ankietowany uznaje, że gen. Jaruzelski miał negatywny wpływ na wydarzenia w historii Polski. Jednak na jego ocenę bardziej wpływają porozumienia „okrągłego stołu” niż ogłoszenie stanu wojennego w 1981 roku.

Symbole i wynalazki XX wieku

Ubiegłe stulecie upłynęło pod znakiem coraz szybciej rozwijającej się techniki. Jak piszą badacze postępu społecznego w 1900 roku, był on „tysiąc razy większy niż 100 lat wcześniej. W tym okresie siła uległa podwojeniu z dziesięć razy, a szybkość mierzona standardami elektrycznymi, jak w telegrafie, osiągnęła nieskończoność i unicestwiła zarówno przestrzeń, jak i czas”. Dzisiaj przyrost wiedzy szczególnie w przemyśle komputerowym i telekomunikacyjnym następuje mniej więcej co 12 miesięcy. Jeszcze w połowie lat 60. Gordon E. Moore, późniejszy współzałożyciel Intela pisał o możliwościach, jakie daje elektronice wynalezienie układów scalonych, a więc: komputery osobiste, przenośne telefony, itp. Dzisiaj bez tych narzędzi często nie wyobrażamy sobie życia.

Radiowa Trójka i tygodnik „Wprost” ogłosiły w Internecie konkurs na symbol XX wieku, wśród propozycji znalazły się: telewizja, komputer, Internet, lot na Księżyc, penicylina, coca-cola, zupa w proszku, dziecko z probówki, karty kredytowe, elektryczność, kino, lodówka, totalitaryzm i inne.

 

Nastroje na koniec wieku

Niestety ostatni rok wieku XX Polacy żegnają w nienajlepszych nastrojach. Dla wielu uczestników badania Pentora był to rok, który przyniósł więcej smutku niż radości. Z dużą troską Polacy myślą o tym, co zdarzy się w nowym roku. 52 proc. badanych z lękiem i obawą patrzy na 2001 rok. Niewiele mniej jednak jest osób, w których nadejście nowego roku budzi nadzieję i optymizm.

Prawie połowa Polaków ocenia swoją sytuację finansową gorzej niż przed rokiem. Jedynie 7 proc. uważa, że żyło im się w ubiegłym roku lepiej.

 

Od nowego roku

wzrasta płaca minimalna z 700 do 760 zł. Rząd ustalił także wysokość przyrostu przeciętnego wynagrodzenia na 9,2 proc. w przemyśle, a w sferze budżetowej na 7,8 proc.

wzrasta abonament radiowo-telewizyjny. Za odbiorniki radiowe zapłacimy 4,10 gr. za miesiąc a 45,65 za cały rok. Natomiast za korzystanie z odbiorników telewizyjnych lub telewizyjnych i radiofonicznych opłaty wynoszą 12,60 za miesiąc i 140,30 za cały rok

dwa razy wzrośnie akcyza na paliwa. Z tego powodu litr paliwa a także oleju napędowego zdrożeje o kilkanaście groszy. Także z powodu wzrostu akcyzy więcej będziemy płacić za alkohol i papierosy

podwyższony podatek VAT spowoduje także wzrost cen prasy, prania, czyszczenia chemicznego, farbowania odzieży, maglowania i prasowania. Podrożeją także usługi pocztowe, np. wysłanie listu lub kartki pocztowej

z podatku dochodowego będziemy rozliczać się według starych stawek: 19, 30 i 40 proc. Zmienia się podatek od osób prawnych. Przedsiębiorstwa zamiast dotychczasowych 30 proc. zapłacą
28 proc.

zmieniają się także inne przepisy podatkowe. Osoby, których współmałżonek płaci podatek w formie zryczałtowanej lub na podstawie karty podatkowej, nie mogą rozliczać się wspólnie. Zlikwidowano odpisy z tytułu ustanowienia renty prywatnej oraz ulgę podatkową na budowę mieszkań na wynajem

wydawane będą nowe dowody osobiste o kształcie karty kredytowej. Będą w nim zapisane: imię, nazwisko, nazwisko rodowe, imiona rodziców, data i miejsce urodzenia, płeć, adres, wzrost, kolor oczu oraz numer PESEL

pamiętać należy także o zmianach w ruchu drogowym. Zielona strzałka pod sygnalizatorem, na którym pali się czerwone światło, przestaje oznaczać, że można skręcić bez zatrzymania. Teraz kierowca musi zatrzymać się przed nią. Zmieniają się także przepisy mówiące o opuszczaniu skrzyżowania na czerwonym świetle. Kierowcy muszą czekać na środku skrzyżowania aż do momentu, kiedy zapalą się zielone światła.

 

Symbol XX wieku

Co stało się wg ankietowanych symbolem XX wieku? Podajemy wyniki plebiscytu tygodnika „Wprost” i radiowej „Trójki”:

1. Komputer 2351 głosów

2. Internet 1890 głosów

3. Telewizja 768 głosów

4. Elektryfikacja 527 głosów

5. Lot na księżyc 511 głosów

6. Teoria względności 430 głosów

7. Bomba atomowa 415 głosów

zobacz: http://www.symbol.wprost.pl

 

Co Polacy uważają za największe osiągnięcie XX wieku?

 

Czy wiek XX przyniósł ludziom więcej dobrego czy złego?


Żródło: CBOS


Poruszająca wystawa

Organizatorem wystawy jest gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Jak mówią jej twórcy, celem ekspozycji jest przybliżenie wydarzeń sprzed 30 lat zarówno ludziom młodym, jak i tym, którzy noszą w sobie pamięć o tragedii Grudnia. W Urzędzie Wojewódzkim mogliśmy obejrzeć archiwalne zdjęcia od czasów odbudowy Gdańska poprzez lata czterdzieste i pięćdziesiąte aż do pamiętnych dni 1970 roku i sierpnia 1980. Ten szeroki horyzont czasowy podkreśla, że Grudzień nie był oderwanym epizodem, lecz jedynie etapem drogi, którą kroczyło ku wolności społeczeństwo Gdańska i całej Polski, począwszy od gdańskiego strajku dokerów i bojów szwadronów „Łupaszki” w 1946 roku.

Na wystawie zaprezentowano 70 fotogramów, fragmenty relacji uczestników wydarzeń sprzed 30 lat, dokumenty a także pamiątki – najbardziej wstrząsające i wymowne. To drzwi, na których niesiono w Gdyni ciało „Janka Wiśniewskiego” czy podziurawiona kulami kurtka jednego z zamordowanych. Zwiedzający mogli obejrzeć archiwalne nagrania filmowe, wysłuchać rozmów radiowych funkcjonariuszy milicji uczestniczących w grudniowej akcji. Ta multimedialność wystawy sprawia, że jest się do głębi poruszonym bombardującą nas historią.

Twórcy ekspozycji zadbali o dokładne uporządkowanie chronologiczne grudniowych wydarzeń, a także przypomnienie mało znanych postulatów stoczniowców z 1970 roku. Szokują archiwalne dokumenty, m.in. obwieszczenie o podwyżkach cen, które były bezpośrednim katalizatorem robotniczego buntu. Dziś pamiętamy głównie o tym, że miało podrożeć mięso, a na wystawie przeczytać możemy także o podwyżkach cen m.in. zasypki dla niemowląt, pasty do zębów Nivea, gwoździ i łańcuchów, a także „niektórych szklanek”.

14 grudnia br. podobną do gdańskiej wystawę otwarto w gmachu Senatu RP. Od końca grudnia obie wystawy ruszyły w Polskę i będą eksponowane przede wszystkim w dziesięciu miastach, w których znajdują się oddziały IPN, ale być może także w mniejszych ośrodkach. Mamy nadzieję, że w poszczególnych miejscowościach wystawy zabawią dłużej niż w Gdańsku i Warszawie, gdzie zainteresowanie nimi było tak duże, że nie wszyscy chętni zdążyli je obejrzeć.

(jw)


Wiemy więcej

17 grudnia br. minister obrony narodowej Bronisław Komorowski odtajnił 365 dokumentów dotyczących Grudnia ’70, przechowywanych w Centralnym Archiwum Wojskowym, opatrzonych klauzulami „tajne” i „tajne specjalnego znaczenia”. Dotychczas miała do nich dostęp tylko gdańska prokuratura, przygotowująca akt oskarżenia w sprawie kierowania grudniową masakrą na Wybrzeżu.

Szef MON już we wrześniu br. polecił dokonać przeglądu wszystkich tajnych dokumentów przechowywanych w wojskowym archiwum, powstałych do maja 1990 roku. W wyniku tego do odtajnienia wytypowano dokumenty, które pozwolą historykom lepiej poznać przebieg i okoliczności wypadków grudniowych. Znajdują się wśród nich m.in. dzienniki rozkazów, materiały Grupy Operacyjnej Sztabu Generalnego, meldunki o nastrojach w armii.

Z pewnością jednym z ciekawszych materiałów jest sprawozdanie z VIII plenum KC PZPR z 15 grudnia 1970 roku. Podjęto na nim decyzję o pozwoleniu na użycie przez wojsko i milicję broni „w przypadkach podpalania i niszczenia obiektów, atakowania MO, niebezpieczeństwa dla życia ludzkiego”. Nie wiemy jednak, kto personalnie podjął taką decyzję, a nawet kto wysunął taką propozycję i kto był za, a kto przeciw. Komuna doszła do perfekcji w zacieraniu odpowiedzialności za niewygodne posunięcia. Część poleceń wydawano ustnie lub nie protokoławano ich i nigdy nie dowiemy się nazwisk ich autorów.

Czytamy natomiast, że „mimo decyzji politycznej i istniejących podstaw natury formalnoprawnej siły porządkowe i WP użyły broni jako środka ostatecznego, bardzo wstrzemięźliwie i z dużą rozwagą”. Pojęcie o skali tej wstrzemięźliwości możemy sobie wyrobić na podstawie innych odtajnionych materiałów. Dowiadujemy się z nich, że w grudniowych akcjach na Wybrzeżu wystrzelono 40 tys. sztuk amunicji (!), z czego 33 tys. to naboje ostre, a 7 tys. – ślepe. Użyto także czterech pocisków artyleryjskich o kalibrze 100 mm. Wojsko straciło w Grudniu dziewięć czołgów, jedenaście transporterów opancerzonych, siedem samochodów, dwie radiostacje oraz trzy sztuki broni strzeleckiej. Z dokumentów nie wynika jednoznacznie, ilu żołnierzy poległo wówczas na Wybrzeżu. Źródła mówią o trzech lub pięciu poległych, z czego jeden żołnierz popełnił samobójstwo.

Z dokumentami MON można zapoznać się w Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie. Ich fragmenty będzie także publikować „Polska Zbrojna”.

(jw)


Dokumenty stanu wojennego. Odświętna TV zamiast mięsa

Minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski podjął 13 grudnia br. decyzję o ujawnieniu tzw. papierów prawdy – m.in. protokołów z pierwszych po wprowadzeniu stanu wojennego posiedzeń Biura Politycznego i Sekretariatu KC PZPR i korespondencji Ojca Świętego z Wojciechem Jaruzelskim. Dotychczas dokumenty były tajne i spoczywały w Archiwum Akt Nowych.

Podczas lektury akt szokuje przede wszystkim to, z jaką otwartością i bez jakiegokolwiek kamuflażu „towarzysze” posługiwali się terminologią wojenną i mówili o wygranej wojnie z narodem. Byli jednakże świadomi, że nie wszystko idzie jak po maśle. „W mięsie nie pokryjemy kartek z listopada” – przyznawano. W tej sytuacji jedynym wyjściem wydawało się podjęcie politycznej decyzji o „odświętnej telewizji na święta”, a być może nawet o druku kolorowej prasy. W ostateczności zdecydowano się nawet na powtórkę dziennika telewizyjnego w godzinach przedpołudniowych. W telewizji miano „pokazywać załogi, które nie strajkowały i dziękować im”. Zastanawiano się nad utworzeniem bojówek wspierających MO i SB. Wszyscy zgadzali się, że „wystąpienie tow. Jaruzelskiego powinno być naszym pacierzem”.

W społeczeństwie krążyły opowieści i niemal legendy o tym, co Jan Paweł II napisał w liście do Jaruzelskiego. Nareszcie możemy go przeczytać. W kwietniu 1982 Ojciec Święty pisał do generała m.in.: „Aby odbudować siłę państwa (...) trzeba usunąć szok, wywołany stanem wojennym, internowaniem tysięcy czołowych działaczy »Solidarności« wraz z Lechem Wałęsą oraz całym szeregiem bolesnych sankcji w stosunku do świata pracy i kultury. (...) Naród polski zasługuje na to, aby mógł budować swój suwerenny byt w warunkach pokoju i poszanowania obywatelskich praw wszystkich swoich synów i córek”.

(jw)


Ci, którzy chcą pamiętać

15 grudnia ubiegłego roku na Uniwersytecie Gdańskim odbyła się sesja popularnonaukowa poświęcona Wydarzeniom Grudniowym na Pomorzu w 1970 roku. Patronat honorowy nad nią objęli prezydenci Gdańska i Gdyni.

Prezydent Adamowicz mówił, że dobrze, iż co jakiś czas spotykamy się i w dyskusjach uaktualniamy naszą wiedzę na temat wydarzeń sprzed trzydziestu lat. Wciąż przecież odkrywane są nowe fakty, ujawniane nowe dokumenty. Przewodniczący Regionu Gdańskiego „S” w swoim przemówieniu otwierającym sesję podkreślał, że nie możemy postrzegać grudniowej tragedii jedynie jako zderzenia władzy z robotnikami. Nie wszystkie ofiary były robotnikami – zginęli młodzi ludzie, dzieci, osoby zupełnie przypadkowe. – Ten fakt był dla mnie zawsze wstrząsający – mówił Śniadek. Stwierdził, że na sali znajdują się osoby, które pamiętają Grudzień i te, które chcą pamiętać – a więc świadkowie i uczestnicy, ale także reprezentanci młodego pokolenia, które chce dowiedzieć się czegoś o tamtej tragedii i czcić pamięć poległych.

Szef gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Edmund Krasowski podkreślał w swoim wystąpieniu, że niezwykle ważne jest zbieranie i dokumentowanie relacji i wspomnień świadków grudniowych wydarzeń. – Relacje nie mogą pochodzić wyłącznie ze źródeł służb bezpieczeństwa – mówił. Przedstawił także mało znane fakty z przebiegu Wydarzeń Grudniowych w Elblągu. Profesor Jerzy Eisler mówił niezwykle interesująco o zachowaniu Moskwy wobec wydarzeń na Wybrzeżu, spotkaniach z polskimi przywódcami i faworyzowaniu przez Breżniewa Edwarda Gierka jako następcy Gomułki.

Z dużym zainteresowaniem spotkało się wystąpienie zastępcy prokuratora generalnego Stefana Śnieżko. Przypomniał on długą już niestety historię procesu oskarżonych o sprawstwo kierownicze zabójstw w Grudniu ’70. Jak mówił prokurator, oskarżeni i ich obrońcy wykorzystują wszelkie możliwości odwlekania procesu stwarzane przez kodeks. Dziś akta sprawy liczą 100 tomów, a akt oskarżenia 500 stron. Podkreślał, że upływ czasu coraz bardziej ogranicza możliwości dotarcia do wszystkich źródeł, które mogłyby przyczynić się do wydania sprawiedliwego wyroku. – Doskwiera mi bardzo, że sprawa wciąż jest na etapie dywagacji formalnoprawnych. Odczuwam głęboki dyskomfort i przygnębienie, że wymiar sprawiedliwości nie był w stanie do tej pory zakończyć tego procesu – mówił Śnieżko, podkreślając jednocześnie, że sądy są niezawisłe i rola prokuratora generalnego sprowadza się jedynie do czysto administracyjnego nadzorowania ich działań.

(jw)


Prawo

Zakaz konkurencji w stosunkach pracy

Instytucja zakazu konkurencji jest stosunkowo nowa w naszym systemie prawnym. Do kodeksu pracy została wprowadzona na mocy nowelizacji w 1996 roku. Wtedy to do jego treści wprowadzono nowy Rozdział IIa pt. „Zakaz konkurencji” [art.101(1) – 101(4)].

W art.101(1) par. 1 kp ustawodawca zawarł definicję legalną zakazu konkurencji. W przepisie tym postanowiono, że w zakresie określonym w odrębnej umowie, pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (zakaz konkurencji). Do zawarcia umowy o zakazie konkurencji, która dla swej ważności i skuteczności powinna mieć formę pisemną pod rygorem nieważności (art.101(3) kp), dochodzi wówczas, gdy strony stosunku pracy postanowią, że wymagać tego będzie ich interes, głównie ekonomiczny. Umowa może wprowadzać zakaz konkurencji zarówno w trakcie trwania stosunku pracy, jak również po jego ustaniu. Jak bowiem stanowi przepis art.102(1) par. 1 kp, art.101(1) par. 1 stosuje się odpowiednio, gdy pracodawca i pracownik mający dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, zawierają umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie określa się także okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy [...]. Użyty w przepisie art.101(1) par. 1 kp zwrot o niemożliwości prowadzenia przez pracownika wszelkiej działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczenia pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność jest bardzo szeroki. Obejmuje on swym zakresem znaczeniowym zarówno wykonywanie działalności zarobkowej na swoją rzecz, jak również na rzecz jakiegokolwiek innego podmiotu. Kwestia powyższa nie budzi zastrzeżeń. Jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z 3 listopada 1997 roku (I PKN 333/97; OSNAP 1998/17/499): Odmowa podpisania przez pracownika umowy o zakazie prowadzenia działalności konkurencyjnej nie jest uzasadnioną przyczyną wypowiedzenia umowy o pracę, jeżeli przedstawiony przez pracodawcę projekt tej umowy zawierał postanowienia niezgodne z przepisami kodeksu pracy. W takiej sytuacji zgłoszone przez pracownika roszczenie o odszkodowanie nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa z tego względu, że pracownik podjął działalność gospodarczą.

Wątpliwości mogą pojawić się w związku z interpretacją samego pojęcia „działalność konkurencyjna”. Kodeks pracy nie podaje jego definicji, trzeba więc szukać odpowiedzi w innych aktach prawnych regulujących powyższą problematykę.

Art. 3 ust.1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U. nr 47, poz.211) stanowi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Z kolei w art.11 ust.1 wymienionej ustawy prawodawca zawarł otwarty katalog czynów związanych z procesem świadczenia pracy w ramach stosunku pracy, które mogą być uznane za czyny nieuczciwej konkurencji. Jako czyny nieuczciwej konkurencji przepis wymienia przekazanie, ujawnienie lub wykorzystanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa albo ich nabycie od osoby nieuprawnionej, jeżeli to zagraża istotnym interesom przedsiębiorcy. Czynem nieuczciwej konkurencji, zgodnie z art.12 ust.1 ustawy, jest również nakłanianie osoby świadczącej na rzecz przedsiębiorcy pracę , na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego, do niewykonywania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych albo innych obowiązków umownych, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim, albo szkodzenia przedsiębiorcy.

Jeśli chodzi o odszkodowanie wypłacane pracownikowi w zamian za powstrzymanie się od wykonywania działalności konkurencyjnej to, jak stanowi przepis art. 101(2) par. 3 kp, odszkodowanie nie może być niższe od 25 proc. wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji. W związku z tym tylko ustalenie odszkodowania w mniejszej wysokości będzie nieważne (art. 18 kp w związku z art. 101(2) par. 3 kp). Jak bowiem postanowił Sąd Najwyższy w swym wyroku z 26 kwietnia 1977 roku (I PRN 40/77; nie publikowany): Art. 18 par. 1 kp nie pozwala w drodze umowy lub jednostronnej decyzji zakładu pracy na ukształtowanie wynagrodzenia pracownika mniej korzystne niż przewidują to obowiązujące przepisy płacowe.

Odszkodowanie powyższe może być skapitalizowane i wypłacone jednorazowo, lecz nic nie stoi na przeszkodzie, aby było wypłacane w miesięcznych ratach. Pracownikowi przysługuje ewentualne roszczenie o ustalenie wysokości oraz nakazanie wypłaty powyższego odszkodowania, które kierować należy do sądu pracy (art.101(2) par. 3 kp). Z kolei, jak stanowi art.101(1) par.2 kp: Pracodawca, który poniósł szkodę wskutek naruszenia przez pracownika zakazu konkurencji przewidzianego w umowie, może dochodzić od pracownika wyrównania tej szkody na zasadach określonych w przepisach rozdziału I w dziale piątym.

Tomasz Wiecki


Elmor. To nie prywatny folwark

Komisja Zakładowa „Solidarności” w gdańskich zakładach Elmor S.A. zgłosiła do Zarządu Regionu Gdańskiego problem utrudniania działalności związkowej przez pracodawcę.

Prezes zaproponował mi ustalenie godzin, w których mogę przyjmować interesantów. Rzekomo fakt, iż do mojego biura przychodzą po poradę pracownicy w godzinach pracy dezorganizuje funkcjonowanie zakładu – mówi przewodniczący KZ „S” Zenon Knieć.

Przewodniczący zwrócił się do prawników Zarządu Regionu „S” o opinię prawną w powyższej sprawie. Podkreślili oni, iż KZ ma prawo kontaktowania się z własnymi członkami w czasie godzin pracy, a uniemożliwienie takich kontaktów może utrudnić prowadzenie działalności związkowej. Osoba, która dopuszcza się takiego działania, łamie określony przepis ustawy o związkach zawodowych.

Przewodniczący „S” mówi, że Związek nie jest organizacją mile widzianą w Elmorze. – Należy do niego połowa załogi i mamy duży wpływ na życie w firmie, a to być może nie jest na rękę prezesowi. Kiedy Elmor przekształcał się ze spółki skarbu państwa w spółkę pracowniczą, Związek robił co mógł dla zakładu. Dziś jest niepotrzebny, bo patrzy kierownictwu na ręce – mówi Knieć. Podkreśla, że po przekształceniach własnościowych załogi nie stać było niestety na wykup przeznaczonych dla niej akcji, a właśnie perspektywa bycia współwłaścicielami firmy była motorem do podejmowania wszelkich wysiłków w celu jej ratowania. Ostatecznie posiadaczem większości akcji został obecny prezes spółki.

Związkowcy mówią, że dzisiaj przeszkadzają szefowi w traktowaniu firmy jak prywatnego folwarku. Zapowiadają jednak, że nie pozwolą odebrać sobie ustawowych praw.

(jw)

Opinia prawna. Wykonywanie działalności związkowej

Zgodnie z treścią art. 1 ust. 1 i 2 ustawy o związkach zawodowych – związek zawodowy jest dobrowolną i samorządną organizacją ludzi pracy, powołaną do reprezentowania i obrony ich praw, interesów zawodowych i socjalnych. Związek jest niezależny w swojej działalności statutowej od pracodawców, administracji państwowej, samorządu terytorialnego i innych organizacji.

Nikt nie może ponosić ujemnych następstw z powodu przynależności do związku albo wykonywania funkcji związkowej (art. 3 ustawy). Organizację i porządek pracy określa uzgodniony pomiędzy pracodawcą i zakładowymi organizacjami związkowymi regulamin pracy. Regulamin ten zapewne określa przypadki zwolnienia pracownika od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, lub bez zachowania tego prawa.

Sądzę, iż krótkie spotkanie członka związku z komisją zakładową w czasie godzin pracy, po uprzednim uzgodnieniu wyjścia z bezpośrednim przełożonym – nie powinno zakłócać procesu pracy.

Z tych względów komisja zakładowa ma prawo ubiegać się o możliwość kontaktowania się z własnymi członkami w czasie godzin pracy. Uniemożliwienie takich kontaktów może utrudniać prowadzenie działalności związkowej i z tego powodu osoba, która w związku z zajmowanym stanowiskiem lub pełnioną funkcją działalność związkową utrudnia, może podlegać karze określonej w art. 35 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych.

Iwona Lipkowska


Spółdzielnia Mleczarska Maćkowy. Dostali odszkodowania

7 listopada ub.r. Sąd Pracy w Gdańsku wydał wyrok w sprawie zwolnienia trzech pracowników Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy, będących członkami organizacji związkowej NSZZ „Solidarność”. Pracodawca przy wypowiedzeniu nie zachował trybu konsultacji ze związkiem zawodowym. Zwolnieni pracownicy oddali sprawę do sądu, gdzie reprezentowali ich pełnomocnicy: Zbigniew Sikorski, przewodniczący KZ „Solidarności” w SM Maćkowy oraz Tomasz Wiecki, prawnik Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „S”.

Sąd Pracy w Gdańsku orzekł naruszenie przez pracodawcę trybu art 38 kp (patrz ramka poniżej).

Na wniosek poszkodowanych sąd zmienił formę roszczenia z przywrócenia do pracy na odszkodowanie. Pokrzywdzeni pracownicy pieniądze otrzymali jeszcze przed świętami.

(mk)

Kodeks pracy – art. 38

Art. 38. § 1. O zamiarze wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony pracodawca zawiadamia na piśmie reprezentującą pracownika zakładową organizację związkową, podając przyczynę uzasadniającą rozwiązanie umowy.

§ 2. Jeżeli zakładowa organizacja związkowa uważa, że wypowiedzenie byłoby nieuzasadnione, może w ciągu 5 dni od otrzymania zawiadomienia zgłosić na piśmie pracodawcy umotywowane zastrzeżenia.

§ 3. W razie nieuwzględnienia zgłoszonych w terminie zastrzeżeń zakładowej organizacji związkowej, pracodawca przedstawia sprawę ogólnokrajowej organizacji związkowej, która wypowiada się w kwestii zastrzeżeń zakładowej organizacji związkowej w ciągu 5 dni od przedstawienia sprawy.

§ 4. Przepis § 3 stosuje się, jeżeli zakładowa organizacja związkowa wchodzi w skład ogólnokrajowej organizacji związkowej.

§ 5. Po rozpatrzeniu stanowiska organizacji związkowej, a także w razie niezajęcia przez nią stanowiska w ustalonym terminie, pracodawca podejmuje decyzję w sprawie wypowiedzenia.


Sądy o zwolnieniu pracownika – cz. VII

 

W grudniowym numerze (patrz tutaj) opublikowaliśmy szóstą część orzeczeń Sądu Najwyższego w sprawach dotyczących 6. artykułu Ustawy z 28 grudnia 1989 roku o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 1990 r. nr 4; poz. 19, z późn. zm.), zwaną popularnie ustawą „o zwolnieniach grupowych”. O artykułach poprzednich pisaliśmy wcześniej:

(Magazyn 2, Magazyn 3, Magazyn 5/2000 i „Magazyn” (6/2000). Teraz publikujemy orzeczenia dotyczące art. 8 tejże ustawy.

 

Art. 8. 1. (9) Pracownikowi, z którym został rozwiązany stosunek pracy z przyczyn, o których mowa w art. 1 ust. 1 i 2, przysługuje odprawa pieniężna.

2. (10) Odprawa pieniężna przysługuje w wysokości:

1) jednomiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik przepracował łącznie mniej niż 10 lat,

2) dwumiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik przepracował łącznie 10 lat, lecz mniej niż 20 lat,

3) trzymiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik przepracował łącznie 20 lat i więcej.

Odprawę pieniężną ustala się według zasad obowiązujących przy obliczaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy. Wydatki z tego tytułu są pokrywane ze środków zakładu pracy.

2a. (11) Wysokość odprawy nie może przekraczać kwoty 15-krotnego najniższego wynagrodzenia obowiązującego w dniu rozwiązania stosunku pracy, ustalonego przez ministra pracy i polityki socjalnej na podstawie odrębnych przepisów.

3. (12) Odprawa pieniężna nie przysługuje jednak pracownikowi:

1) (13) (skreślony),

2) który do dnia rozwiązania stosunku pracy przyjął propozycję zatrudnienia w zakładzie pracy przejmującym w całości lub w części mienie dotychczas zatrudniającego go zakładu albo w zakładzie pracy powstałym w wyniku takiego przejęcia,

3) który po rozwiązaniu stosunku pracy rozpoczyna działalność gospodarczą na własny rachunek lub w ramach spółki albo spółdzielni w związku z przejęciem określonych składników mienia ruchomego lub nieruchomego zakładu pracy; dotyczy to także pracownika, który w chwili rozwiązania stosunku pracy jest wspólnikiem w spółce lub członkiem spółdzielni dokonującej takiego przejęcia.

4) (14) zatrudnionemu w niepełnym wymiarze czasu pracy i otrzymującemu emeryturę lub rentę, albo zatrudnionemu w innym zakładzie pracy w pełnym wymiarze czasu pracy lub w kilku zakładach pracy łącznie w pełnym wymiarze czasu pracy,

5) (15) prowadzącemu działalność gospodarczą na własny rachunek,

6)(16) prowadzącemu gospodarstwo rolne o powierzchni użytków rolnych powyżej 5 ha przeliczeniowych albo gospodarstwo stanowiące dział specjalny produkcji rolnej w rozumieniu przepisów podatkowych, z którego wysokość podatku rolnego przekracza wysokość podatku z 5 ha przeliczeniowych.

4. (17) W razie zbiegu prawa do odprawy przewidzianej w ust. 1 i jednorazowej odprawy pieniężnej w związku z przejściem na emeryturę lub rentę inwalidzką, pracownikowi przysługuje jedna, korzystniejsza dla niego odprawa.

 

Orzecznictwo

Ograniczenie w art. 8 ust. 2a ustawy o zwolnieniach grupowych, w brzmieniu ustalonym przez art. 3 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o zmianie niektórych ustaw dotyczących zatrudnienia oraz zaopatrzenia emerytalnego (Dz. U. nr 21, poz. 84), wysokości odprawy pieniężnej do kwoty 15-krotnego najniższego wynagrodzenia obowiązującego w dniu rozwiązania stosunku pracy nie dotyczy nieobjętego ustawą z dnia 26 stycznia 1984 r. o zasadach tworzenia zakładowych systemów wynagradzania (jedn. tekst Dz. U. z 1990 r. nr 69, poz. 407 ze zm.) porozumienia płacowego, zawartego między zakładowymi organizacjami związkowymi a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością jako przyszłym nabywcą przedsiębiorstwa państwowego.

Uchwała SN z 14 listopada 1993 r., I PZP 46/93, OSNC 1994/6/131

 

Obowiązek zapłaty odprawy z art. 8 omawianej ustawy nie obciążał nieruchomości lub ruchomości byłej PZPR, nie został więc przejęty przez Skarb Państwa w trybie art. ustawy z 9.X1.1990 o przejęciu majątku byłej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (Dz.U. 1991 nr 16, poz. 72).

Wyrok SN z 24 listopada 1993 r., I PR 7/93, PiZS 1994/4/63

 

Prawo do odprawy pieniężnej, przewidzianej w art. 8 ust. 1 ustawy o zwolnieniach grupowych nie zostaje wyłączone na podstawie art. 8 ust. 3 pkt 3 zd. 2 ustawy, jeżeli dochodzi do rozwiązania stosunku pracy przez spółkę z pracownikiem będącym jej wspólnikiem. Wyłączenie to ma bowiem zastosowanie do zakładu pracy, którego mienie zostało przejęte, nie zaś do tego zakładu (spółki), który mienie przejął i następnie rozwiązuje stosunek pracy z pracownikiem (wspólnikiem).

Wyrok SN z 8 czerwca 1993 r., I PRN 20/93, OSNC 1994/4/90

 

Odprawa pieniężna określona w art. 8 ust. 1 ustawy nie przysługuje pracownikowi w razie przejęcia dotychczas zatrudniającego go zakładu pracy przez inny zakład w trybie art. 23(1) § 2 kp także wtedy, gdy nie wyraził on zgody na podjęcie pracy w tymże zakładzie. Warunkiem bowiem prawa do wymienionej odprawy jest rozwiązanie stosunku pracy, które w sytuacji przewidzianej nie następuje.

Wyrok SN z 20 maja 1993 r.,
I PRN 42/93, PiZS 1993/10/99

 

Odprawa pieniężna nie przysługuje pracownikowi-akcjonariuszowi prowadzącemu w chwili rozwiązania stosunku pracy działalność gospodarczą w ramach spółki akcyjnej, dokonującej przejęcia mienia likwidowanego zakładu pracy (art. 8 ust. 1 i ust. 3 pkt 3 omawianej ustawy).

Uchwała SN z 5 czerwca 1992 r., I PZP 12/92, OSNC 1992/10/176

 

Pracownicy samorządowej mianowanej, przebywającej na urlopie wychowawczym, której stosunek pracy wygasł z mocy art. 33 ust. 1 ustawy z dnia 22 marca 1990 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. nr 21, poz. 124 ze zm.) przysługuje wynagrodzenie przewidziane w art. 10 ust. 3 tej ustawy, natomiast nie należy się jej odprawa pieniężna określona w art. 8 w związku z art. 1 ust. 1 i 2 oraz art. 17 ustawy o zwolnieniach grupowych.

Uchwała SN z 19 marca 1992 r., I PZP 64/91, OSNC 1992/7-8/120

 

Odprawa pieniężna przewidziana w art. 8 ust. 1 ustawy o zwolnieniach grupowych nie przysługuje pracownikowi, jeżeli po rozwiązaniu stosunku pracy rozpocznie działalność gospodarczą na własny rachunek w związku z odpłatnym nabyciem składników mienia dotychczasowego zakładu pracy, które miały znaczenie dla rozpoczęcia tej działalności.

Uchwała SN z 6 lutego 1992 r., I PZP 45191, OSNC 1992/7-8/117

 

Odprawa pieniężna przewidziana w art. 8 ust. 1 pkt 1 omawianej ustawy nie przysługuje pracownikowi, który – według stanu istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 1 kpc) – jest uprawniony do jednorazowej odprawy pieniężnej w związku z przejściem na emeryturę lub rentę inwalidzką.

Uchwała SN z 28 stycznia 1992 r., I PZP 4/92, PiZS 1992/4/62

 

Dyrektorowi przedsiębiorstwa państwowego odwołanemu ze stanowiska w sposób równoznaczny z wypowiedzeniem umowy o pracę (art. 70 § 2 kp) z powodu likwidacji tegoż przedsiębiorstwa przysługuje odprawa pieniężna na podstawi art. 8 ust. 1 ustawy o zwolnieniach grupowych niezależnie od odprawy przewidzianej w art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych (tekst jedn.: Dz. U. z 1991 r. nr 18, poz. 80).

Uchwała SN z 24 stycznia 1992 r., I PZP 5/92, OSNC 1992/9/150

 

Prokuratorowi, z którym stosunek pracy wygasł na mocy art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 22 marca 1990 r. o zmianie ustawy o Prokuraturze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia oraz ustawy o Sądzie Najwyższym (Dz.U. nr 20, poz. 121), nie przysługuje odprawa pieniężna przewidziana w art. 8 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 1 ust. 1 ustawy o zwolnieniach grupowych.

Uchwała SN z 28 listopada 1991 r., I PZP 54/91 niepublikowane

 

Pracownikowi, z którym rozwiązano stosunek pracy na skutek likwidacji zakładu pracy, nie przysługuje odprawa pieniężna na podstawie art. 8 ust. 1 pkt 1 ustawy, jeżeli w chwili rozwiązania stosunku pracy jest akcjonariuszem w spółce akcyjnej dokonując przejęcia składników mienia tego zakładu pracy (art. 8 ust. 3 pkt 3 tej ustawy).

Uchwała SN z 20 sierpnia 1991 r., I PZP 32/91, OSP 1992/6/143

 

Podstawę do naliczenia odprawy pieniężnej przewidzianej w art. 8 ustawy o zwolnieniach grupowych dla pracowników, z którymi stosunek pracy został rozwiązany w czasie urlopu bezpłatnego udzielonego w związku ze skierowaniem do pracy za granicą na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych praw i obowiązków pracowników skierowanych do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eksportowego i usług związanych z eksportem (tekst jedn.: Dz. U. z 1990 r. nr 44, poz. 259) stanowi – w razie zmiany przepisów o wynagrodzeniu – wynagrodzenie przewidziane w dacie rozwiązania stosunku pracy dla stanowiska zajmowanego przez pracownika przed skierowaniem go do pracy za granicą lub stanowiska równorzędnego pod względem rodzaju prac oraz osobistego zaszeregowania, lecz nie niższe pod względem osobistego zaszeregowania od najniższego wynagrodzenia przewidzianego dla tych stanowisk.

2. W sytuacji opisanej w pkt 1 uchwały w świadectwie pracy pracowników należy wskazać wynagrodzenie otrzymywane przez niego do dnia udzielenia urlopu bezpłatnego.

Uchwała SN z 24 lipca 1991 r., I PZP 24/91, OSNC 1992/4/52

 

Urzędnikowi państwowemu mianowanemu, któremu w związku z rozwiązaniem stosunku pracy przysługuje wynagrodzenie określone w art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (Dz. U. nr 31, poz. 214 ze zm.), należy się również odprawa pieniężna przewidziana w art. 8 w związku z art. 17 ustawy o zwolnieniach grupowych).

Uchwała SN z 24 maja 1991 r., I PZP 1/91, OSNC 1992/1/2

 

Odprawa pieniężna przysługuje pracownikowi, który po rozwiązaniu stosunku pracy z przyczyn wymienionych w art 1 ust. 1 omawianej ustawy rozpoczął działalność gospodarczą na własny rachunek, nabywając część mienia ruchomego zakładu pracy w drodze umowy sprzedaży.

Uchwała SN z 5 kwietnia 1991 r., I PZP 4/91, OSNC 1992/1/5

 

Pracownik ma prawo do odprawy przewidzianej w art. 8 ustawy z 27 stycznia 1990 r. (Dz. U. nr 4, poz. 19), jeżeli wyłączną przyczyną wypowiedzenia jest przyczyna ekonomiczna lub zmiany organizacyjne, produkcyjne albo technologiczne. Przez wyłączną przyczynę wypowiedzenia należy rozumieć sytuację, bez zaistnienia której wypowiedzenie umowy o pracę by nie nastąpiło.

Wyrok S. Apel. z 28 marca 1991 r., III APr 18/91, OSA 1991/3/10
w Katowicach

 

Pracownik, który nie wyraził zgody na cofnięcie przez zakład pracy wypowiedzenia umowy o pracę, mimo iż w okresie wypowiedzenia przestały istnieć przyczyny wymienione w art. 1 ust. 1 ustawy o zwolnieniach grupowych – ma prawo do odprawy pieniężnej określonej w art. 8 ust. wymienionej ustawy.

Uchwała SN z 7 lutego 1991 r., III PZP 26/90, OSNC 1991/7/89

 

Rozwiązanie umowy o pracę w drodze porozumienia stron z powodów wymienionych w art. 1 ust. 1 ustawy o zwolnieniach grupowych (...) nie pozbawia (...) uzyskiwania uprawnień do odprawy w związku z treścią art. 11 tejże ustawy.

Wyrok S. Apel. 28 stycznia 1991 r., III Apr, 24/90 OSA 1991/2/6 w Gdańsku

 

Dla przyznania pracownikowi odprawy istotna jest zatem nie tyle forma rozwiązania umowy o pracę, a spełnienie przesłanek z art. 1 ust. 1 omawianej ustawy.

Wyrok S. Apel. z 23 stycznia 1991 r., III APr 1/91, OSA 1992/1/2 w Białymstoku

 

Oprac. Iwona Lipkowska


Słupsk w „Magazynie Solidarność”

Miłośnicy brydża stowarzyszeni

W październiku Sąd Okręgowy w Słupsku zarejestrował stowarzyszenie pod nazwą Międzynarodowy Festiwal Brydża Sportowego „Solidarność”.

Walne Zebranie Członków wybrało władze stowarzyszenia. I tak w skład zarządu weszli: Łucjan Długosz, Henryk Grądzki, Józef Grządzielski, Jerzy Krysztofiak, Stanisław Szukała, Henryk Jarosiewicz i Zdzisław Krupski, a komisję rewizyjną stanowią: Henryk Grządzielski, Danuta Ejsmont i Stanisław Frankiewicz.

Zarząd stowarzyszenia na listopadowym posiedzeniu powołał Komitet Organizacyjny XI Festiwalu w składzie: Henryk Grądzki, Zbigniew Aniserowicz, Włodzimierz Buze, Stanisław Frankiewicz, Marek Goliński, Jerzy Greś, Józef Grządzielski, Henryk Jarosiewicz, Maciej Kowalczuk, Zdzisław Krupski, Stefan Kubowicz, Sławomir Latała, Grzegorz Leśniak, Jan Romański, Leszek Stecki. Na rzecznika prasowego festiwalu powołał Rafała Szymańskiego.

Podjęto też decyzję o organizacji – wspólnie z pomorskim kuratorem oświaty Andrzejem Jachnikiem – VI Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego dla Dzieci i Młodzieży „Świat brydża”. Będzie również organizatorem V Międzynarodowego Konkursu na Rysunek Satyryczny „Brydżem bliżej”.

Zarząd stowarzyszenia uważa również za celowe powołanie Rady Patronackiej Stowarzyszenia. Funkcję przewodniczącego postanowił zaproponować posłowi na Sejm RP Kazimierzowi Janiakowi.

(jg)

 

Mikołajkowy turniej

W pierwszym tygodniu grudnia Krajowe Stowarzyszenie Kultury Zdrowotnej i Sportu NSZZ „Solidarność” w Gdańsku wspólnie z Funduszem Kultury Fizycznej i Turystyki Zarządu Regionu Słupskiego zorganizowało mikołajkowy – halowy turniej piłki nożnej. Ta impreza sportowa jest kolejną zorganizowaną w ramach XX-lecia naszego Związku. Do turnieju zgłosiło się 10 drużyn złożonych z najmłodszych adeptów piłki nożnej. W finale „Rema-1000” zagrała z „Manchesterem”. Zwyciężył „Manchester” 0:4. W meczu o trzecie miejsce „Vasco da Gama” wynikiem 2:1 pokonał „Juventus”. Na 5 miejscu uplasował się „Real”. 6 miejsce zajęły „Gryfiątka II”, a dalsze: 7 – „Włochy”, 8 – „Barcelona”. 9 – „Biała Gwiazda”, 10 – „Gryfiątka I”. Najlepszym zawodnikiem został Dorian Dorosiewicz (z „Barcelony”), a najlepszym bramkarzem Marcin Rusakiewicz (z „Manchesteru”).

(jg)

 

Związek i polityka

Na posiedzeniu Zarządu Regionu omówiono m.in. strategię rozwoju NSZZ „Solidarność” na lata 2000 – 2002. Oprócz członków zarządu w dyskusji uczestniczyli także: delegat na KZD prof. Stanisław Łach i poseł Kazimierz Janiak.

Krytycznie odniesiono się do sytuacji w kraju, zwłaszcza w sprawie zaangażowania się Związku w działania polityczne. Zwrócono również uwagę, by wreszcie nastąpił rozdział działalności związkowej i politycznej, zwłaszcza jeśli idzie o przewodniczącego Mariana Krzaklewskiego. W tej sprawie zajęto stanowisko, w którym czytamy: Zarząd Regionu, krytycznie oceniając obecną polityczną sytuację w kraju i z niepokojem obserwując konflikty, jakie powstały po wyborach prezydenckich wokół osób z najwyższych kręgów politycznych AWS – uważa za zasadne dokonanie wyboru pomiędzy działalnością związkową i polityczną przez przewodniczącego KK NSZZ „Solidarność”. W dalszej części posiedzenia dyskutowano nad strategią pozyskiwania nowych członków Związku w regionie słupskim, stanem technicznym siedziby Zarządu i możliwością rozpoczęcia jej remontu. Do preliminarza budżetowego na IV kwartał wniesiono kilka poprawek.

(jg)

 

Ofiarom Grudnia

17 grudnia miały miejsce uroczyste obchody 30. rocznicy masakry na Wybrzeżu w 1970 roku i 19. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Rozpoczęliśmy mszą św. w kościele Mariackim, po mszy w asyście pocztów sztandarowych uczestnicy przemaszerowali ulicami miasta przed tablicę upamiętniającą zabitych stoczniowców, gdzie złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze. W obchodach wzięli udział przedstawiciele komisji zakładowych, wicewojewoda pomorski Edmund Głombiewski, parlamentarzyści AWS: poseł Roman Giedrojć i senator Kazimierz Kleina, senator Unii Wolności Anna Skowrońska – adwokat, obrońca działaczy słupskiego podziemia w latach 1981-1989, radni klubu AWS z jego przewodniczącym Zbigniewem Wiczkowskim, a także członkowie i sympatycy Związku.

Jesteśmy winni tym ludziom, żeby tu stać w tę niedzielę i przypominać o nich – to słowa szefa zarządu słupskiej „Solidarności”, Stanisława Szukały przemawiającego podczas uroczystości. Do tej pory nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności za strzelanie do robotników w 1970 i w 1981 roku – dodał.

Na zakończenie prof. Stanisław Łach wygłosił prelekcję na temat Wydarzeń Grudniowych.

(jg)

 

W dowód uznania

12 grudnia w siedzibie słupskiej „Solidarności” odbyło się uroczyste spotkanie przewodniczących komisji zakładowych. Zaproszono przedstawicieli 42 organizacji, które działają już od 1980 roku. W dowód uznania za nieprzerwaną działalność od przeszło 20 lat otrzymali oni upominek w postaci okolicznościowego talerza z logo XX-lecia Związku wraz z podziękowaniem.

Na zdjęciu: szef słupskiej „Solidarności” Stanisław Szukała (z prawej strony) wręcza okolicznościowy talerz Jerzemu Borzyszkowskiemu – przewodniczącemu komisji zakładowej „S” usteckiej stoczni.

(jg)

 


Rok kartuskiej "S"

Kierownik Oddziału ZR NSZZ „S” w Kartuzach, Danuta Owczarek, oceniła mijający rok jako wyjątkowo ciężki dla działalności związkowej. Przyczynę spadku aktywności działaczy związkowych upatruje ona w utożsamianiu AWS-u z
NSZZ „S” i obarczaniu Związku odpowiedzialnością za błędy tego ugrupowania. Jednak „S” w Kartuzach ma się czym pochwalić.

Oprócz zwykłych codziennych działań, polegających na rozwiązywaniu problemów z zakresu prawa pracy, udziale w posiedzeniach Powiatowej Rady Zatrudnienia oraz współpracy z PIP-em i GOPS-em, podjęto starania o utworzenie hospicjum w Dzierżążnie. Ostateczną decyzję w tej sprawie ma podjąć Urząd Marszałkowski.

Zorganizowano szereg ciekawych spotkań i imprez, w tym między innymi spotkanie senatora (obecnie ministra oświaty) Edmunda Wittbrota z młodzieżą Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Kartuzach na temat integracji Polski z Unią Europejską.

O reformie administracji rządowej i samorządowej rozmawiał z młodzieżą LO w Kartuzach wojewoda pomorski Tomasz Sowiński. Wspaniałą, dwugodzinną dyskusją zakończyło się grudniowe spotkanie działaczy „Solidarności” z młodzieżą w Kiełpinie koło Kartuz na temat dwudziestu lat historii NSZZ „S”. Były plakaty, kartki świąteczne oraz słodki poczęstunek.

W mijającym roku Rada Miasta przyjęła uchwałę o nadaniu imienia „Solidarności” jednemu z kartuskich parków.

Opr. (e.b.)


Listy do redakcji

magazyn.solidarnosc@solidarnosc.gda.pl

 

Oświadczenie

Mija 30 lat od zbrodni, jaką ówczesna władza komunistyczna popełniła na robotnikach Wybrzeża. Mija także 19 lat od wprowadzenia stanu wojennego, który niszczył aspiracje narodu; wielu ludziom przyniósł śmierć, cierpienie w więzieniach , spowodował emigrację znacznej części ludzi młodych i wykształconych. Są to straty trudne do policzenia. Jak dotąd nie ukarano żadnego z przywódców sprawujących wówczas władzę, odpowiedzialnych za oczywiste zbrodnie systemu. Dziś wielu ludzi lewicy i ich przyjaciół w kraju i za granicą chciałoby wymazać z pamięci zbiorowej te zbrodnie. Od 10 lat trwają różnego rodzaju zabiegi formalne, aby ludzie winni zbrodni nie ponieśli kary. Część klasy politycznej wywodzącej się z ruchu solidarnościowego sprzyja takim zachowaniom wymiaru sprawiedliwości. Jednocześnie wśród młodego pokolenia utrwala się niewiedza o tamtych zbrodniach. Bohaterów nadal uważa się za zdrajców, a zdrajców za bohaterów. Za tę sytuację winę ponoszą nie tylko lewicowe media, ale także elity polityczne i lewicowi intelektualiści znani z imienia i nazwiska. Domagamy się stanowczych działań legislacyjnych w Sejmie i Senacie w tym zakresie. Przede wszystkim należy umożliwić sądom takie postępowanie, aby procesy o zbrodnie polityczne nie ciągnęły się latami. Więźniom politycznym i osobom represjonowanym należy się zadośćuczynienie moralne za lata prześladowań.

Z okazji święta Odzyskania Niepodległości odznacza się ludzi, którzy wiernie służyli propagandzie PRL w okresie stanu wojennego, a pomija się tych, którzy walczyli o niepodległość. To nie tylko budzi gniew, ale i deprecjonuje odznaczenia państwowe.

Są to gorzkie refleksje ludzi represjonowanych w latach 1981-89 i byłych działaczy NSZZ „Solidarność” zrzeszonych w Stowarzyszeniu „Godność” w rocznicę tych tragicznych momentów naszych najnowszych dziejów. Poddajemy je pod rozwagę wszystkim, którzy jeszcze pamiętają, jakie wartości przyświecały nam wówczas, kiedy walczyliśmy jako zdecydowana większość narodu o wolną i niepodległą Polskę a także tym, którzy sprawują władzę w naszym imieniu.

14.12.2000 r.

Stowarzyszenie „Godność”,

27 podpisów


Grudniowa rocznica

16 grudnia w 30. rocznicę Wydarzeń Grudniowych w Gdańsku odbyły się uroczystości ku czci pomordowanych robotników. W bazylice św. Brygidy ks. abp Tadeusz Gocłowski odprawił uroczystą mszę św. w intencji tych, którzy zginęli w 1970 roku. Metropolita gdański podkreślił, że ci, którzy rządzili państwem w tamtym okresie, kierowali się układami i rozkazami mocodawców niejednokrotnie spoza ojczyzny. Dzisiaj nie można zapomnieć o wielkości tamtego dramatu, tym bardziej że współczesne pokolenie cieszy się wolnością i suwerennością.

Po mszy wszyscy udali się pod pomnik Trzech Krzyży, gdzie wieńce i wiązanki kwiatów złożyli: przedstawiciele parlamentu, rządu, władz samorządowych, związkowcy oraz pracownicy zakładów pracy Wybrzeża.

30 lat temu ówczesny rząd zezwolił na użycie broni przeciwko demonstrującym robotnikom. W oficjalnych informacjach wspominano o sześciu zabitych i kilkudziesięciu rannych. Wciąż jednak nie ma winnych tamtej tragedii. Premier Jerzy Buzek, który uczestniczył w tradycyjnym czuwaniu młodych przy pomniku Trzech Krzyży, stwierdził, że sprawę trzeba rozliczyć jak najszybciej i należy to do niezawisłych sądów.

(mp)


Gdyńska droga krzyżowa

Co 5 lat w każdą okrągłą rocznicę Grudnia ’70 gdynianie przechodzą ulicami miasta trasami grudniowych manifestacji w gdyńskiej drodze krzyżowej. Tak było też i w tym roku. Pochód ruszył od bramy głównej Stoczni Gdynia i mijając pomnik przy ul. Czechosłowackiej dotarł pod Urząd Miasta, gdzie trzydzieści lat temu miał miejsce finał „czarnego czwartku”. Tam też przy pomniku odbył się apel poległych oraz nabożeństwo koncelebrowane przez abpa Tadeusza Gocłowskiego. Jak zawsze przed zebranymi stoczniowcy nieśli grudniowe symbole: drzwi oraz flagę narodową z imitacją krwi.

W uroczystościach udział brały delegacje „Solidarności” z całego kraju, jak również przedstawiciele władz samorządowych, wojska, policji oraz przedstawiciele gdyńskich zakładów pracy. Jak zawsze niezawodnie przybyli górnicy i hutnicy. W uroczystościach wziął też udział przewodniczący Marian Krzaklewski. Wcześniej o godz. 6 rano apel poległych pod pomnikiem przy ul. Czechosłowackiej swoją obecnością zaszczycił premier Jerzy Buzek, który po uroczystości spotkał się z jej uczestnikami w Stoczni Gdynia.

 

Marek Lewandowski