Witamy na stronach Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność"!

WITAMY NA STRONACH „MAGAZYNU SOLIDARNOŚĆ” ON-LINE

Lewki gdańskie (r) Logo "Solidarności" (r)

Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”

 

 

 

W numerze m.in.:

Podsumowanie roku 2002

Projekt ustawa o zmianie ustawy
o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu

 

© Copyright by „Magazyn Solidarność” 2002

 

Przy wykorzystywaniu naszych tekstów uprzejmie prosimy 
o podanie źródła

 

Mieścimy się w budynku „Solidarności” w Gdańsku, 
ul. Wały Piastowskie 24, 
pok. 112, 114

Nasz tel: 

(0-58) 301-71-21, 

((0-58) 308-42-72

dla użytkowników sieci IDEA:
502 443 149 wew. 4272

lub

 

Magazyn Solidarność on-line - 1 (styczeń) 2003

140. rocznica powstania styczniowego

Czerwoni i Biali

Powstanie styczniowe było ostatnim zrywem niepodległościowym narodu polskiego w XIX wieku. Trwało od połowy stycznia 1863 do wiosny 1864 roku. Ostatnich uczestników powstania schwytano na wiosnę 1865 r., w tym księdza Stanisława Brzóskę działającego na Podlasiu.

Powstanie swoim zasięgiem objęło Królestwo Polskie, a także ziemie wschodnie dawnej Rzeczypospolitej, jak Litwa, Białoruś i częściowo Ukraina. Do jego wybuchu dążyli głównie członkowie radykalnego obozu politycznego „Czerwoni, którzy obok walki pragnęli przeprowadzenia wielu reform społecznych, w tym uwłaszczenia chłopów. Przeciwni byli walce zbrojnej zwolennicy legalnej działalności – naci­sku na władze rosyjskie dla przeprowadzenia podstawowych reform w Króle­stwie Polskim, w tym także sprawy chłopskiej i swobody języka. Sku­pieni byli w obozie politycznym „Białych”. Liczyli też na większe zainte­resowanie się sprawami polskimi przez Francję i Anglię. Jednak wobec nagłe­go wybuchu powstania sprowokowanego przez „Czerwonych”, aby nie dopuścić do przeprowadzenia przez władze poboru młodzieży do wojska rosyjskiego, także przystąpili do walki.

Na czele powstania stanął początkowo Komitet Centralny Narodowy, któ­ry przekształcił się szybko w tajny Tymczasowy Rząd Narodowy. 10 maja 1863 roku już jako Rząd Narodowy ogłosił manifest wzywający do walki narody Polski, Litwy i Ukrainy i ogłaszający dekret o uwłaszczeniu chłopów. Najważniejszymi przywódcami powstania styczniowego byli jego dyktatorzy: Ludwik Mierosławski, Marian Langiewicz i Romuald Traugutt.
W Legii Cudzoziemskiej walczyli głównie ochotnicy włoscy, a dowodził nią płk Franciszek Nullo, który poległ bohaterską śmiercią w jednej z bitew. W powstaniu walczyli też ochotnicy z Francji, Niemiec i Węgier.

Warto też wspomnieć, że planowano prowadzenie dywersji przeciwko Ro­sji na Morzu Czarnym, wspierając tam powstanie narodów kaukaskich. Jednak próby stworzenia floty powstańczej zakończyły się niepowodzeniem. Płynący w tamtym kierunku statek „Kościu­szko” pod dowództwem Władysława Zbyszewskiego, byłego kapitana marynarki rosyjskiej, z ochotnikami i bronią został internowany w Hiszpanii, nie bez wiedzy władz carskich. Nie powiodła się też wyprawa statku „Ward Jackson” z ochotnikami i bronią zakupioną w Anglii. Miano dokonać desantu w Połądze na Litwie, ale z powodu złej pogody musiano od niego odstą­pić, a miejscowość tę wkrótce obsadziły wojska rosyjskie.

Podsumowując ten zryw narodowy należy zaznaczyć, że trudna jest do ustalenia liczba bitw i potyczek. Według różnych danych było ich od 700 do 1200. Historycy ostrożnie szacują, że podczas powstania mogło być góra 150 tys. żołnierzy-powstańców, ale pod bronią nigdy nie było ich więcej niż 25-30 tys. w szczytowym okresie walk, tj. latem 1863 r. Straty powstańców wynosiły od 30 do 40 tys. zabitych i rannych. Do tego dochodzili jeszcze powstańcy straceni z wyroków sądowych, zesłani na Syberię i zaginieni. Dzieje powstania styczniowego są dobrze nam znane dzięki licznym opracowaniom historycznym, w tym dzięki monumentalnemu dziełu prof. Stefana Kieniewicza. W tym miesiącu ma się ukazać specjalny numer pisma „Mówią Wieki” poświęcony tej rocznicy.

W naszej historii powstanie lat 1863-1864 kończy okres walk narodowo-wyzwoleńczych Polaków, których początkiem był okres wojen napoleońskich. Zaczyna się dla nas czas pracy organicznej, walki o przetrwanie, lecz już nie orężnej, a w postaci pracy oświatowej i działalności gospodarczej. Broń została odłożona do czasów sprzyjających walce zbrojnej. Należało cierpliwie czekać na taką okazję. Broń wzięto znów do ręki wraz z początkiem pierwszej wojny światowej.

Ali Miśkiewicz


Rok rocznic

Rozpoczął się rok 2003. Będzie on obfitować w wiele ważkich rocznic i wydarzeń. Zapewne na czoło wysunie się ćwierćwiecze pontyfikatu Jana Pawła II. Z rokiem 1978 wiążą się też obchody 25-lecia powstania Wolnych Związków Zawodowych, których działalność legła u podstaw NSZZ „Solidarność”.

 

W czasach dawniejszych

W każdym roku kalendarzowym odwołujemy się do istotnych rocznic patriotycznych i narodowych. Z reguły eksponujemy te o największym, o bardziej znaczącym wymiarze. Takie też kryterium przyjęto w tym wyborze.

W tym roku przypada 1000-lecie męczeńskiej śmierci pięciu eremitów na ziemiach polskich. 750 lat temu dokonano kanonizacji Stanisława Szczepanowskiego, męczennika, biskupa krakowskiego.

500 lat temu w Krakowie uruchomiono pierwszą drukarnię. 400 lat temu rozpoczęto budowę Kalwarii Zebrzydowskiej. 320 lat temu król Jan III Sobieski odniósł wspaniałe zwycięstwo pod Wiedniem. 230 lat temu ustanowiono Komisję Edukacji Narodowej. 190 lat temu w Bitwie Narodów pod Lipskiem zginął książę Józef Poniatowski. 140 lat temu rozpoczęło się heroiczne powstanie styczniowe. 130 lat temu zainaugurowała działalność Akademia Umiejętności w Krakowie. 110 lat temu powstała Liga Narodowa, została też założona Polska Partia Socjalistyczna.

W tym roku obchodzić będziemy już 85. rocznicę niepodległości. Józef Piłsudski objął władzę jako Tymczasowy Naczelnik Państwa. 80 lat temu pierwszy rząd gen. Władysława Sikorskiego uzyskał wotum zaufania w Sejmie. W tym samym 1923 roku nastąpiło poświęcenie portu w Gdyni.

 

Lata oporu

60 lat temu w kwietniu Niemcy poinformowali opinię publiczną o masowym wymordowaniu przez Rosjan oficerów polskich w Katyniu. 4 lipca 1943 r. pod Gibraltarem zginął premier gen. W. Sikorski. Stał na czele rządu polskiego w czterech najtrudniejszych latach II wojny światowej. Jesienią tego roku rozpoczęła się operacja Armii Krajowej pod kryptonimem „Burza”.

55 lat temu reżim stalinowski likwidował resztki niepodległościowego podziemia, aresztowano między innymi Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszko”. W grudniu 1948 r. utworzono PZPR. 50 lat temu zainaugurowano działalność Biblioteki „Kultury” w Paryżu.  Katowice zostały przemianowane na Stalinogród. 26 września 1953 r. na polecenie Bieruta internowano Prymasa Stefana Wyszyńskiego za „wrogą działalność wobec państwa”.

45 lat temu z polecenia Władysława Gomułki ubezwłasnowolniono samorząd pracowniczy, w którego miejsce powołano Konferencję Samorządu Robotniczego. W tymże 1958 r. rozpoczęto ograniczanie lekcji religii w szkołach.

35 lat temu, w marcu 1968 r., uczelnie wyższe i intelektualiści upomnieli się o elementarne wolności w nauce i kulturze. W tym roku żołnierze WP (gen. Wojciech Jaruzelski, szef MON) uczestniczyli w interwencji armii Układu Warszawskiego w Czechosłowacji.

25 lat temu (luty 1978) zapoczątkowano ruch Wolnych Związków Zawodowych. 29 kwietnia 1978 r. została ogłoszona Deklaracja Komitetu Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża.

 

Ćwierćwiecze Jana Pawła II

25 lat temu – 16 października 1978 r. wydarzeniem na skalę światową stał się wybór arcybiskupa metropolity krakowskiego kardynała Karola Wojtyły na papieża, pierwszego od 455 lat nie-Włocha.

W tym roku obchodzić będziemy 23 rocznicę powstania NSZZ „Solidarność”. To odpowiedni czas do zaprojektowania programu obchodów ćwierćwiecza genezy „Solidarności”

20 lat temu odbyła się druga pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny. 22 lipca 1983 r. formalnie zniesiono stan wojenny, uchwalając nadzwyczajne uprawnienia dla władz PRL. W październiku tego roku Lechowi Wałęsie przyznano Pokojową Nagrodę Nobla. Oświadczył on, że jest to nagroda dla „Solidarności”. Rząd gen. Jaruzelskiego nie umiał ukryć swojego niezadowolenia. Moralnie sukces odniosła zdelegalizowana „Solidarność”.

15 lat temu, w sierpniu 1988 r., odbyło się wiele strajków, na czele ze strajkiem w Stoczni Gdańskiej, gdzie głównym postulatem było zalegalizowanie „Solidarności”. 31 sierpnia 1988 odbyło się spotkanie Lecha Wałęsy z gen. Czesławem Kiszczakiem w sprawie warunków rozmów przy Okrągłym Stole. W grudniu tego roku powołano Komitet Obywatelski przy Przewodniczącym NSZZ „S”.

3 stycznia 1993 r. po raz pierwszy zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. 10 lat temu, w styczniu 1993 r., zatonął na Bałtyku prom „Jan Heweliusz”. W lutym podpisano „Pakt o przedsiębiorczości”. 28 maja 1993 r. Sejm uchwalił wotum nieufności dla rządu Hanny Suchockiej. W odpowiedzi prezydent Wałęsa rozwiązał Sejm, w którym ugrupowania centroprawicowe miały zdecydowaną większość. Tenże Sejm zdążył odebrać immunitet posłowi Leszkowi Millerowi zamieszanemu w aferę tzw. pieniędzy moskiewskich.

10 lat temu podpisano konkordat ze Stolicą Apostolską, wynegocjowany przez rząd Hanny Suchockiej. Przez kolejne cztery lata rządy lewicowe nie dokonały jego ratyfikacji. W wyniku wyborów parlamentarnych z 19.09.1993 r. zwycięstwo odniosło SLD. Zaledwie po czterech latach formacja postkomunistyczna powróciła do władzy w III Rzeczpospolitej. Podzielona i poróżniona prawica okazała się bezradna. Rozpoczął się przyśpieszony proces upolityczniania telewizji publicznej, którego bolesne skutki są odczuwane do dzisiaj.

8 stycznia 1998 r. Sejm III kadencji ratyfikował konkordat między Stolicą Apostolską i Rzeczpospolitą Polską. Pięć lat temu rząd Jerzego Buzka przy akceptacji Sejmu przeforsował ustawy i programy związane z czterema reformami ustrojowymi: edukacji, służby zdrowia, administracji publicznej i ubezpieczeń społecznych. W tymże 1998 r. parlament uchwalił kilka doniosłych ustaw: O pożyczkach i kredytach studenckich, o zwrocie majątku utraconego przez  związki zawodowe, o służbie cywilnej, o ochronie informacji niejawnych, jak też tzw. ustawę lustracyjną.

Pięć lat temu Sejm odrzucił prezydenckie weto do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. We wrześniu 1998 r. doszło do sfinalizowania sprzedaży (za 115 mln zł)  Stoczni Gdańskiej grupie kapitałowej Stoczni Gdynia. W końcu 1998 roku rozpoczęły się negocjacje w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

 

Rok 2003

W pierwszej połowie 2003 roku powinno się odbyć referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Niestety, z badań wynika, że coraz więcej rodaków powątpiewa w zdolności i skuteczność negocjacji obecnej ekipy rządowej. Uproszczona propaganda telewizji publicznej raczej drażni obywateli.

W roku 2003 przypadnie półmetek działalności rządu Leszka Millera. Zapowiadane gruszki na wierzbie nie wyrosły. Sejm utracił sporo ze swojego autorytetu. Zdecydowana większość Polaków negatywnie ocenia działalność rządu opartego na koalicji SLD-UP i PSL. Problemy górników, hutników, kolejarzy, pielęgniarek, finansowania szpitali oraz kłopoty rolników, jak też sprawa utrzymania ponad 3 milionów bezrobotnych wyraźnie przerastają możliwości administracyjne rządu Millera.

Wiele wskazuje na narastanie w całym 2003 roku wysokiej fali strajków i protestów społecznych. Niewątpliwie pogłębi się kryzys zaufania do państwa, a do systemu praworządności i sprawiedliwości w szczególności. Nieprzypadkiem także wzmocniły się radykalne ugrupowania polityczne!

Jan Kulas


Gdańsk

Krew zobowiązuje

W poniedziałek, 16 grudnia 2002 r., w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku odbyła się uroczysta msza św. w intencji ojczyzny koncelebrowana pod przewodnictwem ks. abpa Tadeusza Gocłowskiego. Wierni zgromadzeni na uroczystości przeszli następnie pod pomnik Poległych Stoczniowców, aby wziąć udział w Apelu Poległych.

Zdaniem głoszącego Słowo arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, przedmiotem modlitewnej prośby jest obecnie w Polsce to, aby nowe pokolenie nie zmarnowało ofiary Grudnia ’70. Aktualnym zadaniem Polaków jest uczynienie z ojczyzny dobrze zorganizowanego domu.

– Nie ulega żadnej wątpliwości – powiedział Tadeusz Gocłowski – że Bóg przyjął Ich ofiarę, a nam dał zadanie, by wolność i naród uczynić wartością nadrzędną.

W czasie mszy św. odśpiewano patriotyczną pieśń „Błękitne rozwińmy sztandary”. Starsi uczestnicy dobrze znali słowa: „…stajemy jak Ojce, by służyć Ci znów, my Polska, my naród, lud Twój.” Niestety, dwie młode osoby zapytane na ulicy, z jakiego powodu przez Gdańsk kroczy uroczysty pochód, stwierdziły: „Ja nic nie wiem” oraz „Nie wiem, o co w ogóle chodzi”. Po mszy św. uczestnicy uroczystości przeszli w pochodzie pod gdańskie krzyże, gdzie odbył się Apel Poległych. Podczas przemówienia przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Krzysztof Dośla zwrócił uwagę, że obchodzimy kolejną rocznicę Grudnia w tym samym dniu, w którym w warszawskim sądzie zeznawali świadkowie w procesie przeciwko sprawcom tej masakry. – My wiemy, kto jest za to odpowiedzialny – dodał Dośla.

Uroczystość swoim udziałem uświetnili: Kompania Reprezentacyjna Marynarki Wojennej, 49. Pułk Śmigłowców Bojowych z Pruszcza Gdańskiego oraz Orkiestra Wojskowego Liceum Muzycznego w Gdańsku. W czasie przejmującego Apelu Poległych pod pomnikiem Poległych Stoczniowców wezwano do apelu „…wszystkich, którzy oddali życie, abyśmy mogli żyć godnie”. Rozległy się salwy honorowe. Liczne wieńce złożyli m.in. przedstawiciele „Solidarności”, władz miasta oraz Wojska Polskiego.

Elżbieta Banecka


Gdynia

Sprawcy masakry – zdrajcami ojczyzny

W Gdyni uroczystości „czarnego czwartku” 17 grudnia rozpoczynają się, jak co roku Apelem Poległych pod pomnikiem przy al. Solidarności, o 6 rano. Ubiegłoroczny zgromadził kilkaset osób, poczty sztandarowe z całego kraju, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych.

– Chcemy być chrześcijanami, którzy przebaczają i pamiętają – powiedział podczas modlitwy ks. abp Tadeusz Gocłowski. Przytoczył z tej okazji papieską modlitwę o miłosierdzie Boże.

– Czy zbrodnie na niewinnych mają być pomnikami bezsilności państwa – pytał przewodniczący NSZZ „Solidarność” Stoczni Gdynia Dariusz Adamski. Dodał, że nie jest mu żal starców na ławach oskarżonych, bo to zdrajcy ojczyzny, a swoje życie przeżyli dostatnio. Odnosząc się do samych uroczystości Adamski przestrzegał, że o zapomnieniu ofiar nie może być mowy, bo – jak powiedział – nasza pamięć jest w naszych sercach, a pomników z nierdzewnej stali ani czas, ani rdza nie zniszczy.

Po południu odbyła się msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem ks. abpa Tadeusza Gocłowskiego w kościele NSPJ w Gdyni. Podczas homilii arcybiskup powiedział, że człowiek został stworzony jako istota rozumna, wolna i obdarzona godnością. Robotnicy wystąpili przeciw totalitarnemu państwu i władzy, bo te fundamentalne wartości wolnego człowieka zostały zakwestionowane. Dodał też, że człowiek żyje w rodzinie, narodzie i państwie, i aby mógł normalnie funkcjonować pomiędzy tymi wartościami i otoczeniem musi istnieć harmonia.

Po mszy św. poczty sztandarowe, delegacje, wierni oraz zaproszeni goście udali się w milczącym pochodzie pod pomnik – Krzyż przy UM Gdyni gdzie odbył się Apel Poległych. Na czele stoczniowcy nieśli emblemat Grudnia ’70, a uczestnicy zapalone znicze, które potem zostały złożone pod pomnikiem.

Janusz Śniadek, szef „Solidarności”, zwracał uwagę, że do tej pory jedyne, co udało się uzyskać, to nieprzedawnienie grudniowej zbrodni.
– Oczekujecie odpowiedzi, faktów, ustalenia winnych i powiedzenia, jak to było naprawdę. Dziś nie ma takiej odpowiedzi – powiedział Leon Kieres – szef IPN. Prezes Kieres dodał, że IPN nie ustanie w wysiłkach, aby do tej prawdy dotrzeć. Odnosząc się do homilii wygłoszonej w kościele NSPJ, że za kratą są przechowywane drzwi, na których niesiono Janka Wiśniewskiego, Kieres powiedział, że tam (kaplica poległych stoczniowców; przyp. red.) spoczywa prawda o Polsce. – Myślę, że znajdziemy do niej klucz. Prezes Kieres stwierdził również, że polskiego wymiaru sprawiedliwości nie można obarczać całą winą za brak osądzenia winnych. Odpowiedzialność za to, że sędziowie nie mają dowodów winy ponosimy my wszyscy.

Marek Lewandowski


Ocalić od zapomnienia

Świadkowie o stanie wojennym

Oddział ZRG „S” w Kartuzach zorganizował w grudniu ub.r. kolejne spotkania z cyklu „Ocalić od zapomnienia”. Tym razem poświęcone były działalności „Solidarności” i wprowadzeniu stanu wojennego.

12 grudnia ub.r. w LO im. Derdowskiego w Kartuzach odbyło się spotkanie Bogdana Borusewicza z młodzieżą. Polityk mówił o działalności opozycji i powstaniu „S”.

Dzień później w gimnazjum w Sierakowicach z uczniami spotkał się Szymon Pawlicki, który również wspominał okres powstawania „Solidarności”. Szczególne wrażenie zrobił na młodzieży monolog Konrada, którym aktor ubarwił swe opowiadanie. Także wiersze Norwida zyskały nowe znaczenie w kontekście wspomnień.

Oddział ZRG „S” w Kartuzach od lat organizuje spotkania znanych postaci „S” z młodzieżą w gimnazjach i liceach. – Chcemy, aby uczniowie mieli możliwość zetknięcia się z osobami, które same przeżyły ważne wydarzenia naszej najnowszej historii. Dzięki temu martwe karty podręczników ożywają, młodzież ma też okazję zweryfikować sądy, wpajane jej często przez media i skonfrontować z przekazem świadków – mówi kierownik Oddziału Danuta Owczarek.

(jw)


Film

Polecamy – odradzamy

Warto zobaczyć:

„Femme fatale”, reż. Brian de Palma – Chyba tylko mistrz tej klasy co de Palma może pozwolić sobie na nakręcenie tak karkołomnej hybrydy gatunkowej. Wszystko zaczyna się jak klasyczna historia sensacyjna o zuchwałej kradzieży brylantów, później zaś przekształca w kino  á la Kieślowski, jest trochę komedii omyłek i déja vu, no i trochę erotyki oczywiście (nie tylko w wydaniu damsko-męskim), co gwarantuje nam nieprzyzwoicie atrakcyjna główna bohaterka. Z tej mieszanki powstał film fascynujący, jakiego osobiście jeszcze nie widziałem. Wciągający, atrakcyjny wizualnie, a jednocześnie bardzo głęboki.

„Śmierć nadejdzie jutro”, reż. Lee Tamahori – Kolejny „Bond” z Piercem Brosnanem, u boku którego stoi tym razem zdobywczyni Oscara Halle Berry. Na odpoczynek po przedświątecznej krzątaninie film niemal wymarzony, oczywiście jeżeli przymrużymy oko i zgodzimy się na bondowską konwencję.

 

Można zobaczyć

„Czerwony smok”, reż. Brett Ratner – Trzecia część trylogii o Hannibalu Lecterze, opowiadająca jednak historię poprzedzającą wydarzenia z „Milczenia owiec”. Jak każdy sequel film niestety gorszy od wielkiego poprzednika, wyznaczającego pewne kanony we współczesnym thrillerze. Jest tu trochę dreszczyku, ale jakby za mało jak na historię z udziałem budzącego grozę kanibala. A poza tym te nieszczęsne hollywoodzkie schematy i natrętna psychoanaliza rodem z amerykańskiej kozetki…

„Znaki”, reż. M. Night – Kolejna opowieść o inwazji Obcych, tym razem w wydaniu bardziej kameralnym. Hollywood znalazło niewyeksploatowany jeszcze teren – nikt nie opisywał przecież pojawienia się kosmitów na wiejskiej farmie. Wszystko to byłoby jeszcze do przełknięcia, gdyby nie nachalna dosłowność. A taka fajna atmosfera grozy panowała…

Filmy poleca: (jw)

 


Magazynek podręczny

Więcej o 100 zł niższą karę zapłacą właściciele samochodów osobowych, którzy nie wykupią obowiązkowego ubezpieczenia OC. Za brak ubezpieczenia w 2003 r. kierowcy zapłacą 3,4 tys. zł.

 Mniej o 770 mln euro będziemy wydawać na leki po wstąpieniu do Unii Europejskiej. Zdaniem Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, zakładana nowelizacja prawa unijnego ograniczy dostęp do tańszych leków, tzw. generycznych, poprzez wydłużenie z 6 do 11 lat okresu ochronnego dla preparatów innowacyjnych.

 

Zyskały elity?

Z sondażu Pracowni Badań Społecznych przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej” wynika, że tylko 3 proc. Polaków uważa, że prywatyzowane zakłady w znaczący sposób skorzystały z tego, że państwo przestało być ich właścicielem. Najwięcej respondentów jest zdania, że najbardziej na prywatyzacji zyskują elity rządowe, osoby najlepiej sytuowane oraz kierownictwo sprzedawanych zakładów. Dalej respondenci wymieniali zagraniczne firmy i urzędników sprzedających państwowe przedsiębiorstwa.   

 

Mały rynek zbytu

Jak szacują handlowcy w Wielkiej Brytanii, dzieci w różnym wieku stanowią rynek warty około 30 mld funtów. Dr Dale Southerton z University of Manchester uważa, że fachowcy od marketingu żerują na pragnieniach i potrzebach dzieci. Ponieważ dzieciaki pragną akceptacji ze strony rówieśników, specjaliści od marketingu starają się sprawić, aby rywalizowały ze sobą, sugerując, że staną się bardziej popularne, jeśli będą posiadać dany produkt. Badania pokazują, że świadomość istnienia marki produktu pojawia się już u dwulatków. „Międzynarodowy Przegląd Reklamy i Marketingu dla Dzieci” podaje, że 31 proc. dzieci w wieku trzech lat zapamiętało reklamę Coca-Coli, 69 proc. McDonald’sa i 66 proc. Kinder. Co ciekawe, dorosłych nie umieszcza się w reklamach skierowanych do dzieci. Jeśli już tam są, to jako ci, którzy psują zabawę i przeszkadzają dzieciom w zdobyciu tego, czego one pragną. Chociaż za najbardziej skuteczną uznaje się reklamę telewizyjną, coraz więcej firm używa do reklamowania swoich produktów Internetu. Niekiedy cyniczni specjaliści od marketingu włączają się do dyskusji na popularnych wśród dzieci i młodzieży „czatach” i przekazują zakamuflowane informacje o produktach. Parlament Europejski już rozważa wprowadzenie pełnego zakazu reklamy skierowanej do dzieci. Zakaz taki obowiązuje w Szwecji.

 

Wykształcenie

Jak pokazują badania CBOS, 91 proc. Polaków uważa, że warto się kształcić. Co czwarty respondent jest zadowolony ze swojego wykształcenia. Siedmiu na dziesięciu badanych uważa, że gdyby jeszcze raz mogli rozpocząć naukę, wybraliby inną drogę edukacji. 55 proc. badanych stwierdziło, że starałoby się zdobyć wykształcenie wyższe niż mają obecnie. Natomiast dwóch na stu respondentów jest zdania, że gdyby wrócili do szkoły, poświęciliby na naukę mniej czasu. W porównaniu z rokiem 1993 aż o 23 proc. wzrosła liczba osób niezadowolonych ze swojego wykształcenia. Najczęściej zadowoleni są uczniowie i studenci, mieszkańcy miast oraz osoby po studiach. Wyniki sondażu pokazują, że wyższe wykształcenie chcieliby uzyskać przede wszystkim absolwenci zasadniczych szkół zawodowych, mieszkańcy wsi i małych miasteczek oraz osoby oceniające źle swoją sytuację materialną.

(źródło: PAP)

 

Więcej na zdrowie, mniej  w kieszeni

Od nowego roku płacimy większą składkę na ubezpieczenie zdrowotne. W listopadzie ubiegłego roku parlament przyjął ustawę zwiększającą składkę z 7,75 proc. do 8 proc. Szacuje się, że do systemu ochrony zdrowia wpłynie dodatkowo 900 mln zł. Skierowanie nowej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego zapowiedziała już opozycja, która uważa, że oznacza to kolejną podwyżkę podatków. Podwyższenie składki na ubezpieczenie zdrowotne będzie kosztować pracownika zarabiającego 760 zł (płaca minimalna) – 22,8 zł, albo 62,4 zł (2094 zł średnia pensja), bezrobotnego – 13,2 zł (476 zł zasiłku), emeryta – 15,6 zł (533 zł minimalna emerytura) albo 33 zł (1100 zł średnia emerytura). Nikt jednak nie gwarantuje, że podwyższenie składki uratuje tonącą w długach służbę zdrowia.

(źródło:„Tygodnik Solidarność”)

 

Szpitale bankrutują

Długi publicznych placówek służby zdrowia wynoszą 3,1 mld zł. Statystycznie na jednego Polaka przypada 81 zł niespłaconych przez szpitale należności. Najgorsza sytuacja jest na Dolnym Śląsku, gdzie długi szpitali przekroczyły już 800 mln zł. Największym wierzycielem szpitali jest ZUS, a następnie pracownicy. Największy wpływ na poziom zadłużenia mają: niezrealizowanie programu restrukturyzacji i duża liczba instytucji i szpitali klinicznych. Jak donosi „Rzeczpospolita”, ciągle jednak małą uwagę przywiązuje się do jakości zarządzania i to zarówno na poziomie regionu, jak i pojedynczego szpitala. W całym kraju pozytywnie wyróżnia się Wielkopolska, gdzie długi szpitali w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynoszą niewiele ponad 20 zł (dziesięciokrotnie mniej niż na Dolnym Śląsku). 

 

Społecznicy są wśród nas

W ciągu ostatniego roku 3,3 mln Polaków poświęciło swój czas na pracę w organizacji pozarządowej. Z sondażu SMG/KRC wynika, że chociaż nie jesteśmy społecznikami, co drugi Polak przekazał pieniądze lub dary rzeczowe organizacjom pozarządowym. Najczęściej pomagamy organizacjom związanym z Kościołem i zdrowiem. Niechętnie natomiast poświęcamy swój czas na pracę społeczną. W ciągu ostatniego roku niewiele ponad 11 proc. badanych pracowało społecznie. Wolontariatem najbardziej interesują się młodzi ludzie. W roku 2001 co piąty wolontariusz był w wieku 18-25 lat, a w 2002 już co czwarty. Do pracy motywuje ich najczęściej poczucie moralnego lub religijnego obowiązku. Deklaruje tak 77 proc. wolontariuszy. Ci, którzy nie angażują się w bezpłatną pomoc innym, jako powód podają przede wszystkim konieczność dbania o siebie i swoją rodzinę (72 proc.), a także to, że nikt ich o taką pomoc nie poprosił (66 proc.). Bywa, że do wolontariatu zniechęciły ankietowanych złe doświadczenia z taką pracą w przeszłości. Taki powód nieangażowania się podaje 13 proc. badanych. W krajach rozwiniętych pracą społeczną zajmuje się znacznie więcej osób. W USA stanowią oni np. 56 proc. ludzi, w Kanadzie – 27 proc., Irlandii – 33 proc, w Niemczech – 34 proc., a we Francji – 19 proc.

(źródło: „Rzeczpospolita”)

  

Wszyscy spisani

 Z przeprowadzonego w ubiegłym roku Narodowego Spisu Powszechnego wynika, że w Polsce mieszka ponad 38,3 mln osób. Od czterech lat utrzymuje się w Polsce ujemny przyrost naturalny. Od 1999 roku nasze społeczeństwo zmniejszyło się o 35 tys. osób.

W Polsce jest około 13,8 mln gospodarstw domowych. To więcej o 1,8 mln w porównaniu z poprzednim spisem powszechnym w 1988 roku. Zmalała przeciętna liczba osób w gospodarstwie domowym z 3,1 do 2,8 osoby. O 1,45 mln wzrosły zasoby mieszkaniowe i wynoszą 12,3 mln mieszkań. Jest to jednak za mało w stosunku do liczby gospodarstw domowych. Różnica między liczbą mieszkań a liczbą gospodarstw domowych wynosi 1,3 mln.

(źródło: www.interia.pl)

 

 

Liczby

80 proc. badanych przez CBOS Polaków uważa, że nic nie Liczbyusprawiedliwia posłów łamiących prawo podczas obrad Sejmu, np. blokujących trybunę sejmową. 15 proc. respondentów jest zdania, że posłowie mogą łamać ustalone przez siebie prawo, gdy chodzi im o coś bardzo ważnego.

30 proc. dzieci w wieku 3-5 lat w Polsce uczęszcza do przedszkola. W roku szkolnym 1999-2000 wskaźniki upowszechnienia wychowania przedszkolnego na wsi wynosiły 8 proc. dla dzieci trzyletnich, 13 proc. dla dzieci czteroletnich i 22 proc. dla dzieci pięcioletnich. W miastach te wskaźniki wynosiły odpowiednio 23 proc., 33 proc. i 41 proc.

2789 zł 89 gr wynosi kwota wolna od podatku w 2003 r. Niezmienione pozostały stawki podatkowe. Nadal będziemy mieli trzy progi podatkowe: 19, 30 i 40 proc.

68 proc. badanych przez OBOP Polaków dobrze ocenia policję. Najmniej bezpiecznie czują się mieszkańcy Warszawy. 52 proc. respondentów odpowiedziało, że nie czuje się bezpiecznie na ulicach stolicy. Największe poczucie bezpieczeństwa deklarowali mieszkańcy województwa opolskiego. W województwie pomorskim 48 proc. badanych ma poczucie bezpieczeństwa.

67 proc. respondentów CBOS biorących udział w listopadowym sondażu głosowałoby za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej.  


Region Słupski w „Magazynie”

 

W Regionie Słupskim

W dniach 2 i 13 grudnia 2002 r. obradowało prezydium Zarządu Regionu Słupskiego. Zajmowano się lokowaniem środków finansowych pochodzących z rewindykacji majątku związkowego, omawiano przygotowania do uroczystości grudniowych, dyskutowano na temat szkoleń związkowych oraz o realizacji uchwały w sprawie rozwoju Związku.

Prezydium Zarządu Regionu po szerokiej dyskusji i konsultacjach zdecydowało się ulokować część środków finansowych pochodzących z rewindykacji majątku związkowego w Funduszu Inwestycyjnym. Oprocentowanie w nim wynosi ok. 20,7 proc. w porównaniu z 5,7 proc. dotychczasowej lokaty. Szczegółowo przeanalizowano przygotowania do uroczystości grudniowych. Przewodniczący ZR przedstawił sytuację pracowników, członków NSZZ „Solidarność”, którzy są dotknięci działaniami słupskich sądów nakładających różnego rodzaju opłaty na osoby występujące o pomoc. Dochodzi do sytuacji, że pracownicy, którzy od wielu miesięcy nie otrzymują wynagrodzenia lub osoby bez pracy, są obciążane kosztami postępowania.

Członkowie prezydium uznali, że jest to sytuacja skandaliczna. W tej sprawie prezydium przyjęło stanowisko poniższej treści:

Prezydium Zarządu Regionu Słupskiego NSZZ „Solidarność” sprzeciwia się praktykom słupskich sądów pracy, które bezkrytycznie, z naruszeniem i dowolnym stosowaniem przepisów prawa, obciążają bezrobotnych, byłych pracowników, kosztami (wydatkami) sądowymi  lub zwrotem kosztów zastępstwa prawnego.

Uznajemy za niedopuszczalne nakładanie tego rodzaju opłat na osoby, które są już bezrobotne (często bez prawa do zasiłku) lub na osoby, którym pracodawca w majestacie bezczynności wymiaru sprawiedliwości nie wypłaca należnego wynagrodzenia. Dzieje się to w sytuacji, gdy pracownik może być obciążony wydatkami jedynie w przypadkach szczególnie uzasadnionych, a względy słuszności przemawiają za  nieobciążaniem osób bezrobotnych zwrotem kosztów procesu (zastępstwa prawnego) na rzecz byłego pracodawcy.

Powyższe stanowisko przekazano do: prezesa Sądu Okręgowego w Słupsku, prezesa Sądu Rejonowego w Słupsku, ministra sprawiedliwości, mediów oraz struktur związkowych różnego szczebla.

Omówiono przygotowania do najbliższego posiedzenia ZR. Prezydium postanowiło, że odbędzie się ono 30 grudnia o godz. 12 i będzie połączone z Kolegium Przewodniczących.

Dyskutowano o możliwościach integrowania środowiska związkowego. Przedstawiano różne propozycje działań zmierzających do zwiększania siły Związku zarówno na szczeblu regionalnym, jak i zakładowym. Włodzimierz Smolak złożył przy tej okazji propozycję, aby ZR skoncentrował się na niekonwencjonalnych metodach pozyskiwania członków Związku, polegających m.in. na organizowaniu różnych imprez dla jego członków. Pojawiły się również zdania przeciwne. Argumentowano, że proponowane imprezy są bardzo kosztowne i nie ma bezpośrednich efektów ich stosowania, tj. nie przekładają się one na wzrost liczby członków Związku.

Dyskutowano także nad rozwojem Związku w Regionie. W tym punkcie Tadeusz Pietkun przedstawił propozycję wystąpienia do organizacji zakładowych z wnioskiem o wytypowanie osób chętnych do działań w temacie „rozwój Związku”. Będzie to pierwszy krok do realizacji uchwały ZR w tym aspekcie. Jadwiga Stec przedstawiła sprawy szkoleń związkowych.

W związku z okresem przedświątecznym nie ma możliwości przeprowadzenia planowanego szkolenia w grudniu i będzie ono musiało być przesunięte (kolejny raz) na styczeń przyszłego roku. Jadwiga Stec jest w kontakcie z Działem Szkoleń Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” i przygotowuje szeroki zakres szkoleń. Prezydium Zarządu Regionu postanowiło o szkoleniach proponowanych przez KK dla związkowców.

Z przyczyn finansowych prezydium nie mogło udzielić pomocy finansowej organizacjom społecznym, które o nią występowały. Jak zwykle sprawy finansowe wywołały wiele problemów, dyskutowano o sposobach przyznawania bądź nie środków na zgłaszane potrzeby.

Rozpatrywano wniosek Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Wirelandzie dotyczący udzielenia pomocy rodzinie członka Związku. Pracodawca odmawia przyznania pomocy z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Zdaniem KZ, jest to zemsta za działalność związkową, której owocem była sprawa sądowa przeciwko pracodawcy. Wniosek KZ wywołał wiele kontrowersji, szczególnie że Komisja Zakładowa podpisała niekorzystny dla siebie regulamin przyznawania świadczeń socjalnych, przekazujący uprawnienia w tym zakresie prezesowi firmy.

Ponadto organizacja zakładowa w Wirelandzie zalega od wielu miesięcy z opłacaniem składki związkowej, a jej przedstawiciele nie pojawiają się na spotkaniach oraz nie reagują na pisma z Zarządu Regionu. Mając jednak na uwadze tragiczną sytuację osoby chorej na nowotwór, prezydium postanowiło wyjątkowo udzielić pomocy. Tadeusz Pietkun, który zajął odmienne stanowisko, nie brał udziału w głosowaniu.

W związku ze zgłoszoną propozycją wsparcia słupskiego hospicjum, przewodniczący ZR zaproponował przyznanie kwoty 300 złotych na ten cel. Prezydium wyraziło zgodę. Członkowie prezydium zostali zapoznani z postanowieniem prokuratury dotyczącym naruszania prawa w Radpolu w Człuchowie. 

 

Apel do organizacji NSZZ „Solidarność” Regionu Słupskiego

Nikogo chyba nie muszę przekonywać, jak ważną rzeczą dla istnienia i funkcjonowania NSZZ „Solidarność” jest rozwój naszego Związku i pozyskiwanie nowych członków. Władze krajowe NSZZ „Solidarność”, regiony i sekretariaty Związku zwracają na tę sprawę znaczną uwagę.

Doceniając znaczenie tych zagadnień Zarząd Regionu Słupskiego NSZZ „Solidarność” przyjął uchwałę dotyczącą rozwoju Związku w regionie oraz pozyskiwania nowych członków.

W związku z powyższym zwracam się z prośbą o wytypowanie w każdej organizacji związkowej osoby, która miałaby chęć brać udział w działaniach objętych uchwałą ZR. Proszę również o zgłaszanie ww. osób do sekretariatu Zarządu Regionu lub do mnie osobiście.

Wytypowane osoby wezmą udział w spotkaniu i szkoleniu organizowanym przez Komisję Krajową NSZZ „Solidarność”.

Ze związkowym pozdrowieniem

Tadeusz Pietkun

 

Stanowisko ZR w sprawie poparcia protestu strażaków

Zarząd Regionu Słupskiego NSZZ „Solidarność” popiera protest strażaków w związku z brakiem realizacji porozumień w sprawie zrównania wynagrodzeń strażaków PSP z wynagrodzeniami w policji.

Strona rządowa kolejny raz podpisuje różnego rodzaju porozumienia tylko i wyłącznie po to, żeby rozładowywać napięcia społeczne. Przedstawiciele rządu wiedzą, że żadnych porozumień realizować nie będą. Najważniejszą sprawą jest oszukać społeczeństwo, aby zaprzestało walki o swoje prawa.

Kolejny raz Związek jest zmuszany do akcji protestacyjnej z powodu braku jakichkolwiek informacji na temat sposobu realizacji porozumień przez stronę rządową oraz braku zabezpieczenia środków finansowych w budżecie państwa na rok 2003 do zrealizowania porozumień.

Słupsk, 30.12.2002 r.                                                             

Zarząd Regionu Słupskiego

NSZZ „Solidarność”

Czy stanie słupska komunikacja?

Nadal nie wiadomo, jak zostanie rozwiązana sprawa układu zbiorowego w słupskim MZK. Trwa spór zbiorowy pracowników z zarządem firmy. Mimo iż sytuacja finansowa słupskiego MZK jest nie najlepsza, pracownicy uważają, że decyzja o wypowiedzeniu układu zbiorowego jest dla nich krzywdząca. Przyjmując po prywatyzacji przedsiębiorstwo nowy właściciel zobowiązał się do zachowania wszystkich przywilejów pracowniczych. Związkowcy chcą negocjować nowy układ, jednak do jego podpisania obowiązują wcześniejsze dokumenty. Miejmy nadzieję, że dojdzie do kompromisu i nie zostaną podjęte ostrzejsze formy protestu. Mogłoby to sparaliżować słupską komunikację i bardzo utrudnić życie mieszkańcom.

 

Czego życzą sobie w 2003 roku przewodniczący komisji zakładowych „Solidarności”  w Regionie Słupskim

Jadwiga Stec, Wojewódzki Szpital Zespolony Słupsk: – Żeby człowiek nie był obojętny na los drugiego człowieka. W nowym roku podpisania porozumienia w sprawie wypłaty należności dla wszystkich pracowników służby zdrowia z tytułu ustawy 203. Pozyskania nowych członków.

Zbigniew Sieniewicz – Oświata Miastko: – Zdrowia, pomyślności i mądrych pracodawców wszystkim pracownikom. Nowych miejsc pracy i nowych członków „Solidarności”. Rządzącym, abyśmy mieli chleb na stole i dach nad głową.

Anna Kiełbasa – Zarząd Budynków Komunalnych Słupsk: – Lżejszego życia dla wszystkich, perspektyw życia w Polsce dla młodzieży. Pracy, pracy, pracy…

Jadwiga Wysoka – Szpital Zespolony Miastko:
– Aby mój zakład przetrwał.

Wojciech Rajkowski – FAMAROL SA Słupsk:
– Normalności i zdrowia.

Stanisław Rusek – Fabryka Obuwia ALKA SA Słupsk: – Zdrowia i pracy. Aby wszystko budować na prawdzie.

Jarosław Kamiennik – Zakład Energetyczny Słupsk SA: – Stabilności i żeby nie było gorzej.

Marian Rudnik – POLOR Sp. z o.o. Bytów: – Rozsądnego podejścia do życia i problemów.

Janusz Szczepaniak – ZUO Sezamor SA Słupsk:
– Żeby moja firma przetrwała.

Jakub Rycak – Nadleśnictwo Warcino: – Spokoju i przetrwania Związku w moim zakładzie.

Zdzisław Wąsowicz – Zakład Doskonalenia Zawodowego Słupsk: – Wzrostu gospodarczego i związanej z tym spokojnej pracy dla wszystkich.

Anetta Budzyńska, Danuta Ejsmont – Międzyzakładowa Komisja NSZZ „Solidarność” przy Zarządzie Regionu, Słupsk: – Zdrowia, spełnienia marzeń, wytrwałości i zadowolenia z życia.

Stanisław Szukała, przewodniczący Zarządu Regionu Słupskiego: – Aby nie zamykano już zakładów, żeby ludzie nie musieli martwić się brakiem pracy. Aby wszyscy mogli realizować się w pracy i spełnili swoje marzenia.

 

Spotkanie opłatkowe

30 grudnia ub.r. odbyło się posiedzenie kolegium przewodniczących zakładowych komisji „Solidarności”. Dyskutowano na temat problemów, z którymi przyjdzie się borykać w 2003 roku. Wszyscy uczestnicy spotkania przełamali się opłatkiem.

 

Słupską kolumnę w „Magazynie Solidarność” opracował Adam Koszutowski – ZR Słupskiego NSZZ „Solidarność”,
ul. Jedności Narodowej 2, 76-200 Słupsk,
tel. (0-59) 84-28-747 e-mail: nszz_sl@poczta.onet.pl

 

 

Prawo

Odpowiedzialność porządkowa pracowników

Odpowiedzialność pracownicza rozumiana jest jako stan ponoszenia przez pracowników pewnych konsekwencji – majątkowych bądź innych – ze względu na naruszenie, niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków pracowniczych.

Zgodnie z art. 108 kodeksu pracy pracodawca może zastosować karę upomnienia lub nagany za nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonego porządku, regulaminu pracy, przepisów bhp oraz ppoż. Nadto pracodawca może również zastosować karę pieniężną, ale tylko w następujących przypadkach: za nieprzestrzeganie przepisów bhp lub ppoż., opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości lub spożywanie alkoholu w czasie pracy.

Karę porządkową można wymierzyć w ciągu 2 tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego, jednak nie później niż po upływie 3 miesięcy od popełnienia przewinienia przez pracownika. Terminy te są terminami zawitymi, nie podlegają zatem przywróceniu. Bieg 2-tygodniowego terminu rozpoczyna się z chwilą powzięcia przez osobę uprawnioną do stosowania kar porządkowych wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego. Omawiana kara nie może jednak zostać zastosowana przed uprzednim wysłuchaniem pracownika. Jeżeli z powodu nieobecności pracownika w zakładzie pracy nie może on zostać wysłuchany, bieg 2-tygodniowego terminu (zgodnie z art. 109 par. 3 kp) nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu do dnia stawienia się pracownika do pracy.

Przed nałożeniem kary porządkowej pracodawca ma obowiązek wysłuchać pracownika. Przepis ten ma za zadanie ochronę praw pracownika i uprawnia go do wyjawienia okoliczności i motywów postępowania. Pracownik może złożyć wyjaśnienia w dowolnej formie. Kodeks pracy nakłada też na pracodawcę obowiązek zawiadomienia pracownika o zastosowanej karze na piśmie. Z punktu widzenia interesów pracownika istotny jest moment zawiadomienia go na piśmie o zastosowanej karze. Dopiero bowiem od momentu otrzymania zawiadomienia rozpoczyna bieg termin do wniesienia sprzeciwu.

W myśl art. 112 kp pracownik może zakwestionować nałożenie kary lub tryb jej nałożenia w ciągu 7 dni od dnia zawiadomienia go o ukaraniu. Ustawodawca przyjął zasadę, że pracownik musi najpierw wyczerpać tryb wewnątrzzakładowy, a zatem wnieść sprzeciw do pracodawcy. Dopiero odrzucenie sprzeciwu przez pracodawcę otwiera pracownikowi możliwość wystąpienia na drogę sądową. Zgodnie z brzmieniem art. 112 par. 1 kp, pracodawca po rozpatrzeniu sprzeciwu wniesionego przez pracownika może sprzeciw uwzględnić bądź odrzucić.

Kolejnym krokiem pracownika po odrzuceniu przez pracodawcę sprzeciwu jest wystąpienie w terminie 14 dni do sądu pracy o uchylenie zastosowanej wobec niego kary. W przypadku uwzględnienia przez pracodawcę sprzeciwu pracownika lub jeżeli sąd pracy nakaże uchylenie takiej kary, pracodawca obowiązany jest usunąć z akt osobowych odpis zawiadomienia o ukaraniu.

Tomasz Wiecki

 

 

Kodeks pracy – pamiętaj o zmianach!

1 stycznia 2003 roku weszły w życie kolejne zmiany w kodeksie pracy. Przypominamy najważniejsze z nich. Zmiany, które weszły w życie 29 listopada ub.r., omówiliśmy w poprzednim numerze „Magazynu”.

 

Nadgodziny

Tak było – Za dwie pierwsze nadgodziny przysługiwał pracownikowi 50-proc. dodatek. Za następne nadgodziny, tak jak za nadgodziny w nocy, niedziele i święta, pracodawca musiał zapłacić 100-proc. dodatek.

Od 1 stycznia 2003 r. – Wszystkie nadgodziny w dni powszednie oraz święta i niedziele, będące dla pracownika dniami pracy, pracodawca będzie gratyfikował 50-proc. dodatkiem, a przypadające w nocy oraz niedziele i święta będące dniami wolnymi oraz dni wolne zamiast pracy niedzielnej i świątecznej – 100-proc.

– Zamysł ustawodawcy jest oczywisty, ponieważ chodzi o obniżenie kosztów pracodawcy na rzecz pracowników. Zgodnie z nowymi przepisami większa liczba nadgodzin będzie obejmowana niższym 50-proc. dodatkiem. Oczywiście, za każdą z tych godzin przysługuje także normalne wynagrodzenie. Należy zauważyć, że nawet pracownicy, dla których niedziele i święta są normalnymi dniami pracy, będą otrzymywali dodatek 50-proc. Ważne jest w takich przypadkach, kiedy za niedziele i święta przysługuje dzień wolny, żeby  wyraźnie odznaczać w harmonogramie pracownika, jakie to są dni. Gdyby w tym dniu pracownikowi zdarzyło się pracować, to wtedy należy mu się 100 proc. dodatku. Jeszcze raz podkreślam, żeby dzień zastępczy za niedzielę i święto przepracowane przez pracownika wyraźnie zaznaczyć w harmonogramie jego pracy.

 

Zwolnienie lekarskie

Tak było – Za 35 dni choroby w roku kalendarzowym pracownik otrzymywał 80 proc. wynagrodzenia. Po tym okresie pracownik otrzymywał zasiłek chorobowy.

Od 1 stycznia 2003 r. – Jeśli zwolnienie nie przekracza 6 dni, pierwszy dzień jest bezpłatny. Jeśli pracownik będzie przebywał na zwolnieniu przynajmniej 7 dni, otrzyma 80 proc. wynagrodzenia za wszystkie dni. Pracodawca płaci za pierwsze 33 dni w roku kalendarzowym, a następnie wypłacany jest zasiłek chorobowy.

– Ciągle ustawodawca w dużym zakresie obciąża pracodawców obowiązkiem płacenia wynagrodzenia za pierwsze 33 dni choroby. Zasada w tym zakresie jest niezmieniona, ponieważ przysługuje 80 proc. wynagrodzenia. Podstawą naliczenia chorobowego jest wynagrodzenie z 6 miesięcy poprzedzających okres choroby. To może być mylące dla pracownika, który może myśleć, że chodzi o 80 proc. obecnego wynagrodzenia. Wprowadzoną regułę, że za pierwszy dzień choroby w przypadkach niezdolności do pracy nieprzekraczającej 6 dni wynagrodzenie nie przysługuje, trzeba traktować bardzo precyzyjnie. Jeśli pracownik po tym okresie niezdolności do pracy, 5- czy 6-dniowej, pójdzie do lekarza i otrzyma następne zwolnienie, to w sumie chociaż jest to więcej niż 6 dni, pierwszy dzień zwolnienia i tak jest niepłatny. Nie ma szansy poprzez następne zwolnienie zrekompensować sobie tego pierwszego dnia. Okresów niezdolności do pracy się nie sumuje. Jest to sprawa oceny lekarza, czy w ciągu 6 czy 5 dni pracownik odzyska na tyle zdrowie, żeby powrócić do pracy. Pracownicy mogą oczywiście dążyć do tego, żeby zwolnienia były dłuższe niż 6 dni, ale im więcej dni niezdolności do pracy, tym więcej, jak się okaże przy naliczaniu emerytury, okresów nieskładkowych. Może się okazać, że pracownik, który przepracował 40 lat, ma dużo okresów nieskładkowych.

 

Urlop na życzenie

Tak było – Kodeks nie przewidywał takiej możliwości.

Od 1 stycznia 2003 r. – Pracownik może w sytuacjach losowych wziąć cztery dni urlopu, np. cztery razy po jednym dniu. Wniosek urlopowy może przedstawić pracodawcy nawet w dniu urlopu.

 

Urlop wypoczynkowy

Tak było – Pracodawca nie mógł zmusić pracownika do wykorzystania urlopu wypoczynkowego podczas wypowiedzenia.

Od 1 stycznia 2003 r. – Pracownik na żądanie pracodawcy będzie musiał wziąć urlop podczas okresu wypowiedzenia.

 

Delegacje służbowe

Tak było – Pracodawca zwracał pracownikowi koszty podróży służbowej, których minimalną wysokość reguluje minister pracy w rozporządzeniu.

Od 1 stycznia 2003 r. – Zasady rozliczania podróży służbowych według rozporządzenia ministra będą dotyczyły pracowników państwowych i samorządowych jednostek sfery budżetowej. Pozostali pracodawcy zwrot wydatków związanych z podróżami służbowymi uregulują w układach zbiorowych pracy, regulaminach wynagradzania czy umowach o pracę. Diety nie mogą być mniej korzystne od diet krajowych określonych w rozporządzeniu ministra pracy dla jednostek budżetowych.

 

Czas pracy

Tak było – Okres rozliczeniowy wynosił 3 miesiące.

Od 1 stycznia 2003 r. – Maksymalny okres rozliczeniowy wydłużono do 4 miesięcy. Dodatkowo nowe przepisy pozwalają wydłużyć okres rozliczeniowy do 6 miesięcy w budownictwie, rolnictwie, hodowli, przy pilnowaniu mienia lub osób, pracach użytecznych społecznie lub służących zaspokajaniu codziennych potrzeb ludności. Natomiast, jeśli występują dodatkowo nietypowe warunki organizacyjne lub techniczne mające wpływ na przebieg pracy, okres rozliczeniowy może być wydłużony nawet do 12 miesięcy. W układzie zbiorowym lub regulaminie pracy należy oznaczyć długość tego okresu u pracodawcy (np. 1 miesiąc, 3 miesiące, 4 miesiące).

– Dłuższe okresy rozliczeniowe są wygodniejsze dla pracodawcy. Dają mu większą możliwość rozkładania czasu pracy w okresach, kiedy jest większe natężenie pracy i rekompensowania tych okresów wtedy, gdy jest to dla niego wygodniejsze. Okres rozliczeniowy jest po to, żeby obliczyć średnią tygodniową. Pracownik ma obowiązek pracować średnio 40 godzin tygodniowo. I tę przeciętną tygodniową bilansujemy w ciągu miesiąca, jeśli taki jest okres rozliczeniowy. W ciągu miesiąca trzeba tak ustawić pracę, żeby przeciętnie pracownik pracował 40 godzin tygodniowo. Jeśli okres rozliczeniowy jest 3-, 4- czy 6-miesięczny, to może być taka sytuacja, że dwa miesiące pracownik pracuje np. po 60 godzin, a dopiero w następnym miesiącu pracuje mniej, żeby to zbilansować. Przy długich okresach rozliczeniowych mogą być takie sytuacje, że pracownik przez miesiąc czy dwa pracuje w warunkach urągających wszelkim normom. Zamiast 160 czy 170 godzin w miesiącu będzie miał ich 300. Trzeba zauważyć, że kodeks określa maksymalne długości. Jest istotne, żeby dokładnie określić, jaki okres rozliczeniowy obowiązuje u danego pracodawcy.

 

Zakładowy fundusz socjalny

Tak było – Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych tworzyli pracodawcy zatrudniający więcej niż 20 pracowników, w przeliczeniu na pełne etaty. Pracodawcy państwowi czy samorządowi tworzyli fundusz bez względu na liczbę personelu.

Od 1 stycznia 2003 r. – Wszyscy pracodawcy mogą zwolnić się z obowiązku tworzenia funduszu socjalnego w zakładowym układzie pracy albo w regulaminie wynagradzania. Nie ma obowiązku tworzenia funduszu socjalnego pracodawca zatrudniający 20 lub więcej pracowników, ale mniej niż 20 w przeliczeniu na pełne etaty.

 

Związki zawodowe

Tak było – Dotychczasowe przepisy nie zawierały dokładnej definicji zakładowej organizacji związkowej.

Od 1 stycznia 2003 r. – Uprawnienia zakładowej organizacji związkowej przysługują organizacji zrzeszającej co najmniej 10 pracowników.

– Problem jest bardzo istotny, ponieważ może się okazać, że wiele dotychczas działających organizacji związkowych straci swoje uprawnienia. Taka komisja może nadal działać, ona nie jest skreślana z naszego rejestru. To są nadal związkowcy, natomiast pracodawca nie musi z nimi współpracować. Bardzo ważne jest w takiej sytuacji przedstawienie niezrzeszonym pracownikom konsekwencji takiego stanu, że organizacja, która reprezentowała dotychczas pracowników przed pracodawcą i która w imieniu pracowników uzgadniała ważne sprawy, traci swoje uprawnienia i pracodawca będzie mógł wszystko ustalać samodzielnie. Może się uda w ten sposób zwiększyć liczbę związkowców. Jeśli nie, to pozostaje łączenie się w organizacje międzyzakładowe.

Oprac. Marta Pióro komentował dr Waldemar Uziak

 


 

Zbieramy podpisy!

Komisja Krajowa NSZZ „S” podjęła decyzję o zbieraniu podpisów pod projektem nowelizacji ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu (patrz obok). Jednym z jej głównych celów jest przywrócenie prawa do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych.

W grudniu 2001 rząd SLD–UP–PSL zlikwidował zasiłki przedemerytalne, tłumacząc się trudną sytuacją budżetową. Wiele osób, którym wtedy groziło zwolnienie z pracy, od początku 2002 roku skracało okresy wypowiedzenia, żeby zarejestrować się w urzędzie pracy i uzyskać likwidowany zasiłek. Zasiłek faktycznie zlikwidowano, ale pozostawione świadczenie przedemerytalne zmieniono w ten sposób, że mogły je dostać osoby, którym nie przysługiwał zasiłek. Jednak osoby, które zarejestrowały się w urzędzie pracy przed 1 stycznia, dostały stary zasiłek – niższy od nowego świadczenia o około 160 zł. Wprowadzony przepis wielokrotnie zaskarżano do Trybunału Konstytucyjnego z powodu braku przepisu przejściowego, który umożliwiłby tracącym pracę podjęcie korzystniejszej dla siebie decyzji. 

Pod koniec ubiegłego roku Sejm przywrócił prawa do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych tylko tym osobom, które uzyskały do nich prawa do 12 stycznia 2002 roku, ale na skutek wejścia w życie nowych przepisów nie mogły ich otrzymywać. 

Proponowana przez NSZZ „S” nowelizacja przywraca stan prawny sprzed 31 grudnia 2001 roku. Projekt ma na celu przywrócenie stałego świadczenia w formie zasiłku przedemerytalnego osobom, które legitymują się długim stażem pracy i nie mają szans na otrzymanie zatrudnienia.

Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Krajowej 20 grudnia powołano Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, który będzie koordynował zbieranie podpisów pod projektem nowelizacji ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu.

W Regionie Gdańskim akcję zbierania podpisów koordynują Stefan Gawroński z prezydium ZR Gdańskiego i Mirosław Piórek, przewodniczący KM w Stoczni „Remontowa”.

(mp)

 

Ustawa z dnia...

O zmianie ustawy o zatrudnieniu

i przeciwdziałaniu bezrobociu (projekt)

 

Art. 1. W ustawie z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu (Dz. U. z 2001 r. Nr 6, poz. 56. Nr 42, poz. 475, Nr 89, poz. 973, Nr 100, poz. 1080, Nr 122, poz. 1323, Nr 128, poz. 1405, Nr 154, poz. 1793, z 2002 r. Nr 25, poz. 253, Nr 113, poz. 984) wprowadza się następujące zmiany:

1) w art. 6:

a) pkt 2 otrzymuje brzmienie:

„2) przyznawanie i wypłacanie osobom uprawnionym zasiłków przedemerytalnych i świadczeń przedemerytalnych,”

 b) w pkt 6 lit. b) otrzymuje brzmienie:

 „b) przyznaniu, odmowie przyznania, wstrzymaniu, wznowieniu wypłaty oraz utracie lub pozbawieniu prawa do zasiłku, dodatku szkoleniowego, stypendium, zasiłku przedemerytalnego lub świadczenia przedemerytalnego,”;

2) w art. 23 w ust. 2 po pkt 2 dodaje się pkt 2a w brzmieniu:

„2a) pobierania gwarantowanego zasiłku okresowego z pomocy społecznej,”;

3) w art. 24 ust. 8 po wyrazie „stypendium,” dodaje się wyrazy „zasiłku przedemerytalnego,”;

4) w art. 25 w ust. 8 po wyrazach „art. 27 ust. 1” dodaje się wyrazy „pkt 1-4”;

5) w art. 28:

a) w ust. 2:

– w pkt 3 po wyrazie „stypendium,” dodaje się wyrazy „zasiłek przedemerytalny,”;

- w pkt 4 przecinek zastępuje się kropką i skreśla się pkt 5;

b) w ust. 3 po wyrazie „stypendiów,” dodaje się wyrazy „zasiłków przedemerytalnych,”;

6) w art. 29 w ust. 1 po wyrazie „stypendium,” dodaje się wyrazy „zasiłek przedemerytalny,”, a po wyrazie „stypendiów,” wyrazy „zasiłków przedemerytalnych,”;

7) w art. 34 po wyrazie „stypendiów,” dodaje się wyrazy „ zasiłków przedemerytalnych”;

8) dodaje się art. 37g w brzmieniu:

„art. 37g. Pracodawca, który zatrudnił skierowanego absolwenta, zwolniony jest przez okres 12 miesięcy lub przez okres, o którym mowa w art. 37e ust. 2, od dnia zatrudnienia absolwenta z opłacania składki na Fundusz Pracy, należnej od wynagrodzenia tego absolwenta.”

9) w art. 37i dodaje się ust. 4 w brzmieniu:

„4. Rada Ministrów może, w drodze rozporządzenia, przyznać bezrobotnym zamieszkałym we wszystkich lub niektórych powiatach (gminach), o których mowa w ust. 3, prawo do zasiłku przedemerytalnego i stypendium, o których mowa w art. 37j ust. 3 i art. 37d.”.

10)       tytuł rozdziału 3c otrzymuje brzmienie „Zasiłki przedemerytalne i świadczenia przedemerytalne”;

11)       po art. 37 i dodaje się art. 37j w brzmieniu:

„Art. 37j. 1. Zasiłek przedemerytalny przysługuje osobie spełniającej określone w ustawie warunki do uzyskania statusu bezrobotnego i prawa do zasiłku oraz posiadającej okres uprawniający do emerytury, jeżeli:

1) posiada okres uprawniający do zasiłku wynoszący 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn lub

2) posiada okres uprawniający do zasiłku wynoszący 25 lat dla kobiet i 30 lat dla mężczyzn, w tym co najmniej 15 lat wykonywania prac uznanych w przepisach emerytalnych za zatrudnienie w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze.

1a. Okresy wykonywania pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, o których mowa w ust. 1, są uwzględniane po przedłożeniu odpowiedniej dokumentacji, zgodnie z wymogami określonymi w odrębnych przepisach, bądź na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.

2. Wysokość zasiłku przedemerytalnego wynosi 120% kwoty zasiłku, o którym mowa w art. 24 ust. 1, z zastrzeżeniem ust. 3-5.

3. Wysokość zasiłku przedemerytalnego wynosi 160% kwoty zasiłku, o którym mowa w art. 24 ust. 1, dla osoby zamieszkałej w dniu nabycia prawa do zasiłku przedemerytalnego oraz w okresie jego pobierania w powiatach (gminach) uznanych za zagrożone szczególnie wysokim bezrobociem strukturalnym, jeżeli stosunek pracy lub stosunek służbowy został rozwiązany z przyczyn dotyczących zakładu pracy. Zasiłek ten przysługuje również w przypadku, gdy w okresie pobierania zasiłku przedemerytalnego powiat (gmina) został wykreślony z wykazu powiatów (gmin) uznanych za zagrożone szczególnie wysokim bezrobociem strukturalnym.

4. Wysokość zasiłku przedemerytalnego nie może przekroczyć 90% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, stanowiącego podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne i Fundusz Pracy, w okresie 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc zgłoszenia wniosku o zasiłek przedemerytalny i nie może być niższa od 120% kwoty zasiłku, o którym mowa w art. 24 ust. 1.

5. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie, o którym mowa w ust. 4, wypłacone za okres przypadający po dniu 31 grudnia 1998 r., pomniejsza się o naliczone
i potrącone od tego wynagrodzenia składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i chorobowe.”;

12) w art. 37k:

a) ust. 2 otrzymuje brzmienie:

„2. Wysokość świadczenia przedemerytalnego wynosi, z zastrzeżeniem ust. 10, 90% kwoty emerytury określonej w decyzji organu rentowego ustalającej wysokość emerytury w celu ustalenia świadczenia przedemerytalnego, nie mniej jednak niż odpowiednio wysokość zasiłku określona w art. 37j ust. 2 i 3.”;

b) po ust. 7a dodaje się ust. 8 w brzmieniu:

„8. W przypadku równoczesnego spełnienia kilku warunków uprawniających do zasiłku przedemerytalnego i świadczenia przedemerytalnego, uprawnionej osobie przysługuje wybór podstawy ich przyznania”;

c) po ust. 8 dodaje się ust. 8a w brzmieniu:

„8a. Rada Ministrów może, w drodze rozporządzenia, ustalić dla osób spełniających warunki, o których mowa w ust. 1, zwolnionych po dniu 31 grudnia 1997 r. z przyczyn dotyczących zakładu pracy, z podmiotów i sektorów gospodarki narodowej objętych programami restrukturyzacyjnymi przyjętymi przez Radę Ministrów:

1) świadczenie przedemerytalne w wysokości kwoty emerytury określonej w decyzji organu rentowego, ustalającej wysokość emerytury, w celu ustalenia świadczenia przedemerytalnego,

2) skrócić okresy, o których mowa w ust. 1 pkt 3 i 4”;

d) ust. 10 otrzymuje brzmienie:

„10. Świadczenie przedemerytalne przyznawane jest w kwocie aktualnie obowiązującego zasiłku przedemerytalnego. Przepis art. 37l ust. 3 stosuje się odpowiednio.”;

13)       w art. 37l:

a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:

„1. Prawo do zasiłku przedemerytalnego lub świadczenia przedemerytalnego przysługuje osobie, która spełniła warunki do jego nabycia w dniu rejestracji w powiatowym urzędzie pracy. Prawo do zasiłku przedemerytalnego lub świadczenia przedemerytalnego ustala się na wniosek tej osoby.”,

b) w ust. 2 i 3 wyraz „Świadczenia przedemerytalne” zastępuje się wyrazami „Zasiłki przedemerytalne i świadczenia przedemerytalne”;

14)       w art. 37ł po wyrazach „Osoby pobierające” dodaje się wyrazy „zasiłek przedemerytalny lub”;

15)       w art. 37m:

a) w ust. 1 po wyrazach „osób pobierających” dodaje się wyrazy „zasiłek przedemerytalny lub”,

b) w ust. 3 po wyrazie „pobierania” dodaje się wyrazy „zasiłku przedemerytalnego oraz”;

16)       w art. 37n

a) w ust. 1 po wyrazach „prawo do” dodaje się wyrazy „zasiłku przedemerytalnego i”,

b) w ust. 2 po wyrazach „Prawo do” dodaje się wyrazy „zasiłku przedemerytalnego lub”;

17) w art. 37o:

a) w ust. 1 po wyrazach „Prawo do” dodaje się wyrazy „zasiłków przedemerytalnych i”,

b) ust. 2 otrzymuje brzmienie:

„2.        Zasiłki przedemerytalne i świadczenia przedemerytalne są finansowane z budżetu państwa, w ramach dotacji dla Funduszu Pracy, z zastrzeżeniem ust. 3.”,

c) ust. 3 otrzymuje brzmienie:

„3.        Zasiłki przedemerytalne i świadczenia przedemerytalne przyznane na podstawie art. 37k ust. 9 są finansowane ze środków Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa przekazywanych na ten cel Funduszowi Pracy.”.

             

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie w terminie 14 dni od jej opublikowania.

 


 

Od 1 stycznia

Wzrasta o 80 gr abonament radiowo-telewizyjny. Korzystanie z telewizora i radia kosztuje miesięcznie 14,90 zł.

Do 800 zł brutto (niecałe 600 zł netto) wzrasta wysokość minimalnego wynagrodzenia. Jednocześnie pracodawcy w latach 2003-2005 będą mieli możliwość obniżenia minimalnej płacy dla osób podejmujących pracę po raz pierwszy – o 20 proc. w pierwszym i 10 proc. w drugim roku pracy. 

Kwoty jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych od 6 grudnia 2002 wynoszą:

445,20 zł za każdy procent uszczerbku na zdrowiu, nie mniej jednak niż 1664,40 zł z tytułu doznania stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej;

8 237,50 zł z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji spowodowanej wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową;

445,20 zł za każdy procent uszczerbku na zdrowiu z tytułu zwiększenia uszczerbku na zdrowiu;

41 163 zł, gdy do odszkodowania uprawniony jest małżonek lub dziecko zmarłego, oraz
8 237,50 zł z tytułu zwiększenia odszkodowania przysługującego na drugiego i każdego następnego uprawnionego;

21 327,30 zł, gdy do odszkodowania uprawnieni są tylko inni członkowie rodziny niż małżonek i dzieci zmarłego, oraz 8 237,50 zł z tytułu zwiększenia odszkodowania na drugiego i każdego następnego uprawnionego;

8 237,50 zł, gdy do odszkodowania równocześnie z małżonkiem lub dziećmi zmarłego uprawnieni są inni członkowie rodziny. Każdemu z nich przysługuje ta kwota niezależnie od odszkodowania przysługującego małżonkowi lub dzieciom.

źródło:

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej


Spotkanie dziennikarzy związkowych,
Kopenhaga
16-17 grudnia 2002 r.

Po duńskiej prezydencji

Tradycyjnie tuż po szczycie państw kończącym prezydencję kolejnego kraju Unii Europejskiej, EKZZ (Europejska Konfederacja Związków Zawodowych) organizuje spotkanie dla dziennikarzy prasy związkowej z central należących do tej międzynarodowej konfederacji związków zawodowych.

W połowie grudnia ub. r., tuż po szczycie, na którym ogłoszono koniec negocjacji z dziesięcioma państwami kandydującymi do Unii, takie spotkanie odbyło się w Kopenhadze, siedzibie duńskich związków zawodowych LO. Wśród pięćdziesięciu dziennikarzy reprezentujących centrale związkowe z krajów Unii Europejskiej i krajów kandydackich znalazła się także reprezentantka „Solidarności”

Głównym tematem spotkania była analiza duńskiej prezydencji, którą przedstawił minister pracy tego kraju Claus Hjort Frederiksen. Najważniejszą decyzją przedstawicieli krajów Piętnastki, podjętą w czasie kopenhaskiego szczytu, było zakończenie negocjacji akcesyjnych z Cyprem, Czechami, Estonią, Łotwą, Litwą, Maltą, Polską, Słowacją, Słowenią oraz Węgrami. Państwa te będą mogły stać się członkami Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku. Trzy lata później członkami Unii Europejskiej będą mogły zostać Bułgaria i Rumunia. Państwem kandydującym jest też Turcja, nie określono jednak daty jej przystąpienia do wspólnoty. Wejście tego jedynego wśród kandydatów kraju muzułmańskiego do Unii uzależnione jest przede wszystkim od spełnienia kryteriów politycznych. Wszyscy uczestnicy spotkania wypowiadający się na temat rozszerzenia Unii twierdzili, że jest to historyczna decyzja, umożliwiająca stworzenie jednej Europy, bez podziałów politycznych i ekonomicznych.

Drugim tematem kopenhaskiego spotkania dziennikarzy związkowych był dialog społeczny, zarówno na poziomie narodowym jak i europejskim. Przedstawiciele duńskich związków zawodowych, a także członkowie tamtejszego rządu wskazywali na zalety modelu socjalnego panującego w ich kraju. Duńscy związkowcy mówili także o współpracy pomiędzy trzema największymi centralami: LO-DK, FTF i AC.

Następne spotkanie dziennikarzy związkowych z organizacji należących do EKZZ odbędzie się przy okazji kongresu EKZZ w maju 2003 roku w Pradze.

Małgorzata Kuźma

 

Dobra wiadomość...

Erik Carlslund, zastępca sekretarza generalnego Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych: – Porozumienie zawarte w Kopenhadze jest niewątpliwie wydarzeniem historycznym, prowadzącym do zjednoczenia naszego kontynentu. Osobiście jestem bardzo zadowolony z tego politycznego i historycznego kompromisu. Rolą związków zawodowych, szczególnie na poziomie międzynarodowym, jest wypracowanie mechanizmów, które pomogłyby w rozwiązaniu takich problemów, jak różny poziom płacy w krajach należących już do Piętnastki, a kandydujących do UE.

 

Johan Van Baelen, belgijski związek zawodowy ACV, dziennikarz: – Przede wszystkim uważam, że decyzja o rozszerzeniu Unii Europejskiej jest bardzo ważna dla nas wszystkich, zarówno dla krajów będących członkami Unii, jak dla krajów, które przystąpią do UE w 2004 roku. Jest to szansa utrzymania pokoju na naszym kontynencie. Ponadto rozszerzenie daje większą możliwość rozwoju całej Europy. Myślę, że przyniesie to korzyści – głównie ekonomiczne – wszystkim zainteresowanym stronom. Oczywiście, przystąpienie nowych krajów do UE rodzi wiele obaw. Przeciętny mieszkaniec krajów Piętnastki może obawiać się, że wraz z rozszerzeniem Unii napłynie masa pracowników, zabierając miejsca pracy. Ale jeśli przypomnimy sobie obawy, jakie niosło ze sobą przyjęcie do Unii takich krajów, jak Hiszpania czy Portugalia, to okaże się, że w znacznej mierze nie potwierdziły się one. Ani hiszpańscy, ani portugalscy robotnicy nie zaczęli masowo emigrować do bogatszych krajów. Tutaj widzę rolę związków zawodowych w krajach Unii – powinny one przekonywać swoich członków, że rozszerzenie Unii nie jest dla nich zagrożeniem.

 

Heike Langenberg, niemiecki związek zawodowy Ver.di, dziennikarka: – Wiadomość o rozszerzeniu Unii Europejskiej dla mnie osobiście jest dobrą wiadomością. Myślę jednak, że dla wielu moich rodaków wiąże się ona z pewnymi obawami, przede wszystkim dotyczą one napływu taniej siły roboczej, a przez to wzrostu bezrobocia w Niemczech, a także obniżenia płacy. Musimy także pamiętać, że to właśnie Niemcy zapłacą najwięcej za rozszerzenie. Ważna będzie współpraca między związkami zawodowymi w krajach będących już w Unii, jak i tych, które niebawem tam się znajdą. Zarówno jednym, jak i drugim zależy na podniesieniu wynagrodzeń w krajach kandydujących, gdyż to na pewno zmniejszy chęć podjęcia pracy w krajach Piętnastki.

 

Rajna Dormiszkowa, bułgarski związek zawodowy Podkrepa, rzecznik prasowy związku: –Proces rozszerzenia Unii – wiele na to wskazuje – będzie dla wszystkich korzystny i nieodwracalny. Smutno mi tylko, że na razie nie dotyczy to Bułgarii, gdyż nasz kraj nie potrafił wypełnić wszystkich unijnych kryteriów. Mam jednak głęboką nadzieję, że Bułgaria przystąpi w niedalekiej przyszłości do Unii, gdyż jestem przekonana, że miejsce Bułgarii jest w rozszerzonej Europie. Ta perspektywa powinna zmobilizować naszych polityków, ale także i nasz naród do szybkiej i skutecznej pracy, gdyż rok 2007, planowany rok naszego akcesu do Unii, szybko się zbliża.

 

LÁszlo KózÁk, węgierski związek zawodowy LIGA, szef Działu Prasowego: – Jestem zadowolony z zakończenia negocjacji pomiędzy krajami Piętnastki a krajami kandydującymi. W społeczeństwie węgierskim istnieje duże poparcie dla integracji
z Unią Europejską. Myślę, że na pewno jest u nas  mniej obaw niż np. w Polsce, zapewne dlatego, że mniej jest obszarów mogących wywoływać konflikty. Na przykład
o wiele mniej ludzi na Węgrzech utrzymuje się z rolnictwa w porównaniu z Polską.

Oprac. i fot. (mk)

 

Szklany dom LO

Niedawno otwarto nową siedzibę duńskich związków zawodowych LO, która imponuje nowoczesnością. Zewnętrzna elewacja budynku jest szklana, a więc z zewnątrz widać dokładnie, co robią działacze związkowi, a nawet co jedzą. Budynek jest w pełni zautomatyzowany, np. o godzinie 16 blokują się windy i bez specjalnej karty nie jest możliwe wyjście z gmachu. Na zdjęciu jedno z biur.  

więcej zdjęć...>>

 

Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (European Trade Union Confederation – ETUC) powstała w 1973 r. EKZZ skupia 76 krajowych konfederacji z 35 krajów z zachodniej, centralnej i wschodniej Europy oraz 11 federacji związków branżowych, co stanowi razem 60 mln członków. Pod auspicjami EKZZ działają także organizacje skupiające kadrę kierowniczą (Eurocadres) i emerytów (EFREP/FERPA). Najwyższą władzą EKZZ jest kongres, który spotyka się raz na cztery lata. Kongres stanowią delegaci z organizacji członkowskich wybierani proporcjonalnie do liczby członków. Kongres wybiera członków Komitetu Wykonawczego i sekretarza generalnego. Obecnie na czele EKZZ stoi Emilio Gabaglio. Najbliższy kongres i wybory nowych władz EKZZ odbędą się w maju br. w Pradze.

NSZZ „Solidarność” jest jedynym związkiem zawodowym w Polsce, który od 1996 jest afiliowany do EKZZ.  OPZZ nie jest afiliowane w EKZZ, gdyż nie spełnia warunków wymaganych przez tę organizację oraz nie uregulowało spraw majątkowych po stanie wojennym (majątek Funduszu Wczasów Pracowniczych).

(mp)


Aparat za rysunek

Pani Irena Kozłowska straciła całkowicie słuch po tym, jak w drodze do pracy została potrącona przez tramwaj. Przez 30 lat nie znalazła nigdzie pomocy. Instytucje kolejno powoływane do pomocy niepełnosprawnym nie chciały pomóc kobiecie, której kontakt ze światem był bardzo ograniczony. Pani Irena po raz pierwszy zjawiła się w redakcji cztery lata temu. Wówczas próbowaliśmy jej pomóc kontaktując ją z gdańskim oddziałem PFRON. Okazało się jednak, że łatwiej tam dostać dotację na samochód, niż na aparat słuchowy. Pod koniec ub.r. starsza kobieta zjawiła się w redakcji ponownie. Ze łzami w oczach prosiła, aby pomóc jej zdobyć fundusze na zakup aparatu. Aparat dobrany do jej wady słuchu kosztował 1450 zł, 560 zł refunduje kasa chorych, brakowało więc 890 zł. Dla niektórych osób nie jest to dużo. Dla pani Ireny, która z renty utrzymuje bezrobotną córkę z dwojgiem dzieci, to kwota niemożliwa do odłożenia. Po krótkiej dyskusji postanowiliśmy zdobyć potrzebne pieniądze. Z pomocą przyszedł nam rysownik Marian Matocha, który ofiarował swoje prace publikowane w „Magazynie Solidarność”. W ciągu tygodnia uzbieraliśmy prawie całą sumę potrzebną na aparat, brakującą kwotę „pożyczył” Zarząd Regionu. Aparat został zakupiony.

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do kupna aparatu słuchowego dla pani Ireny, jednocześnie zachęcamy do dalszego kupowania rysunków (pokój 114, w ZRG). Zebrane pieniądze zostaną przekazane na fundusz charytatywny ZRG.

(mk)

 


Dzieci z Litwy

Trzy autobusy radości

5 stycznia br. sprzed siedziby „Solidarności” odjechały trzy autokary wiozące dzieci w podróż powrotną do litewskich domów dziecka. Mali goście po raz kolejny spędzili okres świąteczny w polskich domach.

Przyjazdy dzieci organizują Sylwia Karłowska, pełnomocniczka Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna oraz Joanna Posmyk z Działu Zagranicznego Komisji Krajowej „S”. Organizują – to znaczy szukają opiekunów, załatwiają potrzebne dokumenty, a przede wszystkim, co jest najtrudniejsze, pozyskują pieniądze na wynajęcie autokarów oraz na paczki dla dzieci. – Za każdym razem obawiam się, że to już ostatni raz. Coraz mniej jest firm, które chcą lub mogą wesprzeć finansowo naszą akcję. Jednak zawsze jakoś się udaje – mówi Sylwia Karłowska.  Na tegoroczne święta Bożego Narodzenia przyjechała do Polski ponad setka dzieci. Są to przede wszystkim dzieci polskiego pochodzenia, dlatego tym bardziej ważne dla nich jest to, że przyjeżdzają do kraju przodków. Spędziły one dwa tygodnie w rodzinach z Trójmiasta, Kaszub i Kociewia.  – Część dzieci spędza u zaprzyjaźnionych rodzin nawet cztery miesiące w roku, czyli w zasadzie cały czas wolny od nauki w szkole – mówi Sylwia Karłowska.

Jeśli organizatorom akcji uda się zdobyć pieniądze, dzieci przyjadą już na Wielkanoc.

Wszystkich, którzy chcieliby przyjąć do swojego domu gościa z Litwy lub wspomóc całą akcję, prosimy o kontakt z Sylwią Karłowską: 0/606-591-951 lub (0-58) 624-04-84.

(mk)


Halowa piłka nożna

O puchar przewodniczącego

W niedzielę, 8 grudnia ub. r., rozegrano finałowe mecze IV Halowego Turnieju Piłki Nożnej o Puchar Przewodniczącego KK NSZZ „Solidarność”. W zaciętych pojedynkach wyłoniono zwycięzcę turnieju, którym została drużyna związkowców z Zakładu Transportu Samochodowego Poczty Polskiej z Gdańska.

Do turnieju zgłoszono 13 drużyn, a jak mówią organizatorzy z Pomorskiego Stowarzyszenia Kultury Zdrowotnej i Sportu, w poprzednich latach bywało nawet więcej. Jak co roku rozgrywki odbywały się w sali Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Pruszczu Gdańskim. – Panuje tu bardzo gościnna atmosfera, a nauczyciel wychowania fizycznego jest jednocześnie przewodniczącym tutejszej „S”. Także warunki są tu świetne – mówi Roman Stegart, szef PSKZiS.

– O tym, jak wyrównany był poziom rozgrywek, najlepiej może świadczyć fakt, że zarówno w jednym z meczów półfinałowych, jak i w meczu o trzecie miejsce o zwycięstwie zadecydowały rzuty karne. W półfinałach zespół firmy handlowej Izabela z Pruszcza rozgromił związkowców z Gdańskiej Stoczni „Remontowa” im. Józefa Piłsudskiego 11:0, zaś Rejonowy Urząd Poczty Polskiej z Gdyni zremisował 1:1 z Zakładem Transportu Samochodowego Poczty Polskiej z Gdańska. O zwycięstwie gdańszczan zadecydowały dopiero rzuty karne.

W meczu o trzecie miejsce RUP Gdynia wygrał ze Stocznią „Remontowa” również dzięki celności strzelców w rzutach karnych. Po siedmiu godzinach trwania turnieju rozegrano wreszcie finał. Zmierzyli się w nim związkowcy z Izabeli Pruszcz Gd. z drużyną ZTS Poczty Polskiej Gdańsk. Zwyciężyli pocztowcy 3:2, po raz drugi z rzędu zdobywając puchar przewodniczącego KK „S”.

– Nasi zawodnicy to kierowcy, nie ma wśród nich zawodowców, choć to prawda, że dwaj grają w piątoligowej drużynie piłkarskiej. Wszyscy trenują zaledwie raz w tygodniu, dzięki dofinansowaniu z funduszu socjalnego możemy wynajmować salę gimnastyczną – mówi przewodniczący KZ „S” w ZTS Andrzej Stępień. – Przeciwnik był bardzo wymagający, było trudno, ale obroniliśmy puchar – stwierdzili po meczu zawodnicy.

Puchary wręczał piłkarzom Dariusz Wasielewski, p.o. rzecznik prasowy KK „S”. Związkowcy z ZTS zdobyli poza głównym pucharem jeszcze dwa – puchar dla najlepszego bramkarza otrzymał Bogdan Klechowicz, zaś dla najlepszego zawodnika Daniel Jaszewski.

(jw)


Festyn w hali „Olivia"

Lodowe szaleństwo

Kilkaset dzieci bawiło się na festynie zorganizowanym 7 grudnia ub.r. przez Krajowe i Pomorskie Stowarzyszenie Kultury Zdrowotnej i Sportu NSZZ „Solidarność”. Oprócz bezpłatnej ślizgawki na dzieci czekały liczne konkursy na lodzie, występy artystyczne oraz spotkanie ze Świętym Mikołajem.

(mk)

 

 Powrót do spisu treści

 

Strona główna ZR | Strona główna Magazynu | Archiwum „Magazynu” |